hejka ludzie z #uk nie wiecie czy jest jakaś szansa aby lud pracujący #londyn i inne miasta wywalczył kolejne referendum w sprawie #brexit lub odwołał tą Premier z tego choholego tańca?

jak to wygląda praktycznie i proceduralnie w ogóle?

ps. i jak wyjaśnić że premier w sumie ma nie wiele do powiedzenia w tej izbie gmin bo nawet jej posłowie dają d..py a jednocześnie mówi, że ma gdzieś mieszkańców #uk i ich
@lekkonieobecny: jak najbardziej niech zbiorą podpisy o 3 referendum w którym się potwierdzi, że ludzie tego nie chcą ponieważ pierwsza kampania w większości opierała się na pustych obietnicach.
Argument o demokracji jest tutaj najśmieszniejszy - patrz głosowanie dealu May, aż w końcu przejdzie... xD
Już pomijam fakt, że te referenda nie mają absolutnie żadnego znaczenia ani mocy prawnej i o niczym nie decydują. Są to 'indicative votes' ktorymi parlament może się
@lekkonieobecny: wiążące ma być to teraz, bo na ten moment ludzie mają dużo większe wyobrażenie jakie mogą być skutki Brexitu niż 2 lata temu i mogą głosować bardziej świadomie. 2 lata temu głosowali wierząc bazując na zmanipulowanych informacjach Nigela Faraga albo licząc, że bajkowe będzie podpisywanie nowych umów handlowych z Indiami, AU i USA a na to się nie zanosi.
@dnasstorm: Realnie dalej brak wyraznego poparcia dla remain, mysle ze jakby wszystkie sondaze ciagle wskazywaly 60% i wiecej za remain to by cos sie dzialo a tak to dalej nawet nowe referendum to mysle ze bylaby loteria co do wyniku. Jak narazie nic takiego wyraznie zlego sie nie stalo wiec ludzie nie widza powodu zmieniac pogladow. Chyba A.Leadsom mowila o tej petycji ze jak bedzie 17.5 mln glosow to zmienia zdanie:)