Cytat który najbardziej kojarzy wam się z #bettercallsaul #breakingbad ?

Cytat

  • Here's what's gonna happen. 26.2% (55)
  • Jesus Christ Marie! 10.5% (22)
  • I am the danger! 33.8% (71)
  • Ding ding ding ding ding ding. 29.5% (62)

Oddanych głosów: 210

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yupitr: Żyje, ale to nie jest życie do którego aspirowała, bo stać było ją na więcej. Wyprana z uczuć i z własnych opinii, wszystko jest jej obojętne i nie widzi sensu w swoim życiu, zwłaszcza po tym gdy wszystko straciła.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Rzadko kiedy oglądam #seriale wyprodukowane po 2000 roku, zwykle jak to bywa nie mam na to czasu.

Pamiętam jak kilka lat temu co drugi wpis na Mirko był o #breakingbad Omijałem te wpisy, nie zagłębiałem się dalej, nie wiedziałem nawet, o czym jest ten serial.

Po jakimś czasie miałem wolną chwilę i odpaliłem z marszu Breaking bad, jakie było moje zdziwienie na plus.

Nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zakończenie zrobiło na mnie niesamowite wrażenie, teraz muszę tylko obejrzeć #breakingbad po raz pierdyliardowy. Jeśli miałbym się przyczepić do paru szczegółów, które moim zdaniem słabo zagrały albo pewnych wątków, których mi zabrakło to:

[uwaga na spoilery]

1. Trochę żałuję, że etap po tym co się stało z Howardem był mocno pominięty, brakowało mi scen, w których Saul zmienia swoje biuro z przytulnej kancelarii w bezguście, które widzieliśmy w BB. Domyślam się, że
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I had a guy, but now I don't


@shiverr: Jeśli masz na myśli rozmowy Mike'a z Jessem przy okazji zbierania szmalu, to sądzę że chodziło mu o Victora. A los Victora dobrze znamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
No i ch.., nie wiem kim był Gus w Chile, nie wiem co się wydarzyło w Santiago, nie wiem skąd się wzięło Madrigal GMBH, jak się rozkręcał z kartelem ani kim był Peter Schuler ( ͡° ʖ̯ ͡°)

A może to podkład pod prequel "The Chilean/The Chicken Man/The Chicklean", o pierwszych krokach Gustavo w świecie mety, przyjaźni z Maxem, wojskowej (?) karierze w Chile, rozwoju karier w kartelu
mannoroth - No i ch.., nie wiem kim był Gus w Chile, nie wiem co się wydarzyło w Sant...

źródło: comment_1660809468BfJkVQS1S6LAkEd3UwIhas.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mannoroth: według mnie to nie miałoby sensu, bo Gus i tak wyglądał już starzej w BCS, a co dopiero by było gdyby grał jeszcze młodsza wersję siebie

Poza tym myślę, że lepiej niech to zostanie niewyjasnione, postać Gusa jest przez to bardziej owiana tajemnica
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@eaxene: Gale potrafil wystarczajco dobrze gotować od poczatku, ale Walt przekonal Gusa zeby go zatrudnil dla tych extra % czystosci towaru.
Wyżej pyta, dlaczego Walt wzial pinkmana za pomocnika skoro z Galem dobrze I'm sie pracowalo
  • Odpowiedz
Temat dyskusyjny, ale czy nie lepiej było zostawić już Saula jako zniszczonego do szpiku kości człowieka? Jakoś po tych wszystkich wydarzeniach, nie wyobrażam sobie nagłej jego przemiany w Jimmiego. Do końca liczyłem, że weźmie te 7 lat, po tym czasie wyjdzie i będzie wrakiem człowieka - bo nie ma nic, to by była jego największa kara. Nie kupuję tego motywu rodem z komedii romantycznej dla nastolatków. Samo zakończenie nienajgorsze, ale lekki niedosyt
helioS_mk2 - Temat dyskusyjny, ale czy nie lepiej było zostawić już Saula jako zniszc...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@helioS_mk2: w więzieniu jest kimś, zawsze chciał, zeby go ludzie podziwiali, zeby mógł przed kimś błyszczeć. Gdyby wybrał wolność zostałby z niczym. Nie miałby pracy, przyjaciół i pewnie Kim. Żyłby życiem Gena, które było szare - dosłownie (jak ostatnie odcinki) i w przenośni. Tak to widze
  • Odpowiedz
@helioS_mk2: ani troche. Najlepsi przyjaciele, para to dodatek. Podkresle zero love story, oni nigdy nie powiedzieli do siebie "kocham cie". Po prostu Kim lubiła ciepłego Jimmiego, a z Saulem emocje i życie jak np podczas ciągłego planowania upokorzenia Howarda. Moim zdaniem totalnie ma to sens.

jeszcze jedna myśl mnie naszła. W sądzie po powiedzeniu "showtime", Jim spojrzal na Kim i zaakceptowal kim jest. Prostym kryminalistą aka prawnikiem któremu ciągle potrzeba
  • Odpowiedz