Luigi93
Mirki i mirabelki jest akcja z #branzait i #charytatywnie niech każdy da złotówkę i mamy to.

https://www.siepomaga.pl/informatycy-na-rowery-jada-dla-daniela

#it #nieprogramowanie
0
mkarweta
1. bądź project managerem z Indii
2. pracuj w międzynarodowym korpo
3. zorganizuj na ostatnią chwilę spotkanie o 9.00 czasu środkowoeuropejskiego
4. zaproś na spotkanie ludzi z Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Indii i Malezji/Filipin
6. ludzie z połowy świata organizuj ą dla ciebie swój dzień, odwołują udział w spotkaniach
7. nie wejdź na spotkanie, miej ustawiony autoresponder, że nie ma cię dzisiaj w pracy
4
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
mkarweta
@Lonate: w Indiach nie ma prawa pracy i okresu wypowiedzenia. Sam miałem sytuację, że mi Hindus zniknął w połowie projektu tranzycyjnego i cała wiedza razem z nim? Dokumentacja? Nieeee, ja mam wszystko w głowie. Więc bywa tak, że tam ktoś znika o poranku i nie przychodzi do pracy, bo w drodze do pracy dostał lepszą ofertę i ch*j.

Przy ostatnim projekcie, w którym pracowałem z Hindusim PM'em zacząłem ich straszyć,
5
Lonate
@mkarweta weź nic nie mów, na setki Hindusów z którymi pracowałam dwójka była ogarnięta. Reszta nie mam pojęcia co robi. Ostatnio jeden odmówił wykonywania obowiązków bo jest smog xD A kilka razy zdarzyły się sytuacje, że nagle znikali i nigdy już nie wracali.
2
maciekfloyd
Po osiemnastu latach pracy w korpo przeszedłem do mitycznego IT, w dobie clickbajtowego kryzysu. Nie zrobiłem żadnego kursu, żadnego jakiegoś tam bootcamp'u. Uczyłem się na własną rękę, rzeczy które obracałem w funkcjonalności w starej pracy (jak VBL, SQL, proste automatyzacje). Aplikowałem dosłownie dwa razy i z dwóch miejsc miałem kontakt, z czego z jednego zrezygnowałem bo uznałem, że jestem na to za cienki i zasada "fake it until you make it" może
5
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze