Utrata autorytetu boli.
Z miesiąc temu przyszła do mnie do #sekretariat nauczycielka polskiego (a przy okazji moja była wychowawczyni, bardzo ją lubiłam) z prośbą, żebym jej pomogła się zarejestrować na wycieczkę do muzeum, bo telefonicznie się tego zrobić nie da, a sama by sobie nie poradziła. No dobra, zarejestrowałyśmy się, wybrałyśmy termin, wydrukowałam jej zamówienie i przekazałam jej, że musi wycieczkę opłacić najpóźniej do 19 października i wtedy wyślą jej bilety.
Z miesiąc temu przyszła do mnie do #sekretariat nauczycielka polskiego (a przy okazji moja była wychowawczyni, bardzo ją lubiłam) z prośbą, żebym jej pomogła się zarejestrować na wycieczkę do muzeum, bo telefonicznie się tego zrobić nie da, a sama by sobie nie poradziła. No dobra, zarejestrowałyśmy się, wybrałyśmy termin, wydrukowałam jej zamówienie i przekazałam jej, że musi wycieczkę opłacić najpóźniej do 19 października i wtedy wyślą jej bilety.





















źródło: comment_RUaZ9B22nmEKS5nPXxcsfzgDoDC6Xuuq.jpg
Pobierz