Waga dziś pokazała 66.9. Kalorie to 2000 - 2300 kcal na dobę. Unikam tłustego mięsa i smarowideł. Samopoczucie dobre ale wjadę z jakimiś suplami bo ćwiczę i niedługo ponownie zacznę biegać. Jem dożo kalafiora, papryki, banan dziennie, kaszę, ryże, soczewice, burak i marchew. Przykładowe jedzenie w komentarzu.
@Blueweb: Z taką dietą to radzę poczekać na cieplejsze dni z bieganiem. Przy -13 spalasz kalorie jak szalony... ale musisz mieć co palić w piecu.
Ja ważę grubo ponad 100kg i biegam sobie po lesie kilka razy w tygodniu po kilka-kilkanaście km. Byle nie po betonie.. nie za ciepło ubrany... bez dłuższych przystanków... bo ostygniesz.
Waga dziś pokazała 67.5. Spoko. Ale duzo jeszcze przede mną. Było dziś odśnieżane motzno - 1,,5 godz machania łopata na mrozie. Wpadł pączek. Zdjęcie. Wagi a w komentarzu obiad.
Myślę, że jestem w połowie tego co chciałbym osiągnąć. I nie mówię tu o chudnięciu ale o ogonej siłę formie, dystansach biegowych itp. Jako że wykop jest dobrym miejscem aby trwale zapisać postępy organizuje #pokazforme.
Dzięki za wsparcie. Jeszcze kilogram. Daje sobie na to miesiąc. Puki co będę trzymał dietę ale daje sobie z 5 dni czasu na pozadna regenerację. Dziś było biegane 12 km w czasie 1godz 30minut.
Kolacja po ćwiczeniach. Zmieniłem kapustę na jabłko bo ta kapusta octem dawała motzno. Było marudzone, że za mało białka to chociaż w dni treningowe będę stawiał na białko. Ćwiczenia uważam za ogólne, już czuje ze mam lepsza moc. Dla osób które się śmieją z trybu w jakim ćwiczę to będzie to zmienione ale narazie pracuje nad ogólna kondycja. Przez 1 godz i 20 minut wpadlo: 210 pompek 170 brzuszkow 30 "martwy ciag" 50kg 100 na bicka
Dieta widzę śródziemnoPolska ( ͡° ͜ʖ ͡°)