761,69 km - 3,09 km = 758,60 km

Pierwszy bieg po 8 dniach od bólu w kolanie (no, w piątek i sobotę zrobiłem ~30km na rowerku, bo wysiedzieć nie mogłem :P). Kolano wydaje się ok, ale po kilometrze strasznie zaczęły mnie boleć piszczele. Pewnie wina globalnego ocieplenia, którego miałem ponad kostki. Nie mam opracowanej techniki na takie warunki. Potem buty się ślizgały na wyjeżdżonym odcinku, musiałem przejść w marsz... :D

#sztafeta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomy86: Ja jestem na diecie, więc święta nie święta, nie jem tego co wszyscy. :P Dzisiaj dodatkowo miałem pomyła żeby topić się w błocie, śniegu, jak małe dziecko. Brat mnie tylko sklinał. :D
  • Odpowiedz
Jaja poświęcone, placki upieczone, wieczorny bieg zaliczony. Można oficjalnie zacząć świętowanie. Jutro ani w poniedziałek nie planuję biegać. Przejeżdża rodzina będzie żarcie i chlanie ;)

Z tego miejsca życzę wam wykopowi biegacze radosnych, spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych, abyście się nie przejedli i aby utrzymać formę po świętach. Wszystkiego dobrego!

941,15 - 5 = 936,15 km

#sztafeta #biegajzwykopem #biegajnoco #wesolychswiat
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejny bieg, tym razem dłuższy jak na moje warunki, bo aż 5 km. Biegło się świetnie, po drodze mijałem a kilku biegaczy, temperatura w granicach zera, wiatr trochę potęgował odczucie chłodu. Podczas biegu nieźle się wystraszyłem, bo zaledwie kilka metrów do ścieżki chodził sobie dzik ;) Skubany tak mnie przestraszył, że serce prawie wyskoczyło mi z klaty :) Chodził sobie i rył w śniegu, podniósł łeb spojrzał na mnie przez ułamek sekundy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1176,92km - 8,1km = 1168,81km

Ciągle na luzie. Świąteczny powrót na Lubelszczyznę przypomniał mi, że zima w pełni, a na ścieżce nad rzeką grudy zmrożonego śniegu. :) dziennik pokazuje, że właśnie stuknęło mi 500km od początku grudnia.

Było prawie że #biegajnoco, to znaczy o zachodzie słońca. Przyjemne widoki, muszę w końcu zacząć nosić ze sobą przynajmniej telefon z aparatem.

#sztafeta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Polecam wszystkim bieganie nocą. Beztroska cisza, raz po raz przejedzie jakieś auto, w oddali słychać szczekanie psów w pobliskich domach. Księżyc pięknie świeci, jego blask odbija się w śniegu i jest całkiem przejrzyście, nie ma mroku. Do tego lekki mrozik ;)

1408,76 - 3 = 1405,76 km

#sztafeta #biegajzwykopem #biegajnoco
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marekq: Dokładnie ;-)

@Rubens: Ja dwa lata temu podczas gry w siatę skręciłem staw skokowy, niby było wszystko OK, ale teraz jak dłużej pobiegam to odczuwam ból w kostce. Jak idę grać w piłę czy siatkę to zakładam zwykły ściągacz na kostkę, jak gram w tym to nie boli ;)
  • Odpowiedz