#gory #beskidy #beskidniski #komancza #rymanow #las #wedrowkazyciejestczlowieka #jawornik

i wróciłem z gór. Nóg albo nie czuję albo czuję boleśnie. Trasa wiodła czerwonym szlakiem od Komańczy (gdzie sprzedają niezłe #p--o KOMAN) do Rymanowa. Kilka ostrych podejść (na Jawornik, na Tokarnię, na Kamień) i wszystkie w asyście deszczów, które siąpiły jak wściekłe. I ani jednego turysty. Nawet w opuszczonej wsi Jawornik, gdzie jest sympatyczna wolna chatka dla wolnych ludzi. Pierwsi ludzie na trasie zostali zarejestrowani w bazie namiotowej Wisłoczek, a i tak to byli "bazowi". Błoto na trasie takie, że bez kijków byłoby dużo ciężej.

A na przełomie nocy i dnia, czyli zaraz przed świtem zbudził mnie... jeleń. Rozbiliśmy z kolegą namioty zaraz za wsią Puławy i to zaraz obok drogi, ale i tak blisko rykowiska. Ciekawie ludzie reagują, jak się mówi, że a rano to mnie zbudził jeleń ;)

No
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w przyszłym tygodniu ruszam w drogę. Z Ustronia głównym szlakiem beskidzkim aż do Babiej Góry, ok 160 km drogi. Niestety nie mam czasu na przejście całego szlaku, a z chęcią bym się wybrał. Nowy plecak już w drodze! :) http://tinyurl.com/m6ogtsb

Wie ktoś czy warto schodzić z głównego szlaku żeby zobaczyć coś ciekawego po drodze?

#gory #beskidy #glownyszlakbeskidzki #chwalesie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lambert: mieszkam przy czerwonym ;) ale hmm jedyne co mi przychodzi na myśl to forty w Węgierskiej Górce (zaraz obok szlaku) jeden jest zrobiony na muzeum a pozostałe to ruiny.
  • Odpowiedz
@Lambert: Na pewno warto skoczyć na szczyt Pilska :) Powodzenia życzę.

Jak będziesz miał czas, to zajdź na Hale Krupową, trochę za Babią, ale fajne miejsce. Stamtąd też można wrócić do Zawoi.
  • Odpowiedz
Nie wiem dlaczego narzekacie na #pkp . Dla mnie zawsze kojarzy się ono z przygodą. Nigdy nie jeździłem pociągiem do pracy czy w jakieś inne przykre miejsce. Zawsze na dworcu w #katowice zaczynała się moja przygoda. I tak też tym razem #beskidy witajcie po długiej przerwie :)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@lehooleh: swojego czasu prawie codzienne jeździłem pociągiem Mysłowice - Kraków - Mysłowice przez trzy miesiące zimą. Raz trafiłem na jeden wagon bez ogrzewania, raz łapałem złodzieja, raz jechałem na stojąco w korytarzu.
  • Odpowiedz
@Dzieciok: różnie. Szlakiem którym szedłem akurat ktoś jeździł skuterem śnieżnym i ubił śnieg także nie było ciężko ale były miejsca gdzie zapadałem się po kolana i wtedy już było trudniej. Rakiety fajnie byłoby mieć przywiązane np. do plecaka i używać gdy potrzebne. Druga połowa szlaku była dość uczęszczana i nawet jeżdżą po nim ratrakiem (pewnie tak bardziej przejazdowo) także było spoko.
  • Odpowiedz