Miałam kiedyś zaskakującą przygodę. Do dziś wspominam ją z niemałym szokiem.
Osoby dramatu: ja, babcia niebieskiego, brat niebieskiego (przyjmijmy, że Paweł).

Byłam w odwiedzinach u babci niebieskiego. Lubię ją, ona lubi mnie, fajna kobitka. Choć już wiekowa i, co tu dużo mówić, zaczyna dziecinnieć. Siedziałyśmy sobie, gadałyśmy o czasach jej młodości i po pewnym czasie musiałam iść do łazienki na dłuższą chwilę.
Warto wspomnieć, że z powodu kiepskiego już samopoczucia babci w
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykopowa_ona: kurde jak to jest, że właśnie na starość traci się tę zdolnośc ogarniania rzeczywistości jak kiedyś. Bo jak się jest dzieckiem to wiadomo, jeszcze wiele nie wiesz. A potem nagle mózg nie ogarnia podstawowych faktów dotyczących tego co wypada powiedzieć, co nie, jak się zachować albo jeszcze gorzej. Ten sam problem co z pamięcią chyba.

Smutne tak nieogarniać tematu. No i tak jak w tej historii to chyba u
  • Odpowiedz
  • 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taki dialog wywiązał się w czasie świąt między moją odrobinę przygłuchą babcią a bratem:

-Babcia, masz tu u siebie na wsi wifi?
-cooo?
-Czy wifi masz?
-tak, zaraz odgrzeję. z chlebkiem?
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach