Szukam jakiejś fajnej książki opisującej historię Japonii z okresu walk klanow przed zjednoczeniem. Najlepiej jakby było dużo obrazków z mapkami podgladowymi czy planów jakichś bitew etc bo lubię sobie popatrzeć też na takie rzeczy. Ktoś coś?
#azja #japonia #historia #literatura
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pierwszy prawdziwy cios wymierzony w Chiny

I drugi dziś artykuł, tym razem w całości poświęcony wczorajszemu wprowadzeniu ceł przez USA. Polecam również mój artykuł o amerykańskich cłach na aluminium i stal.

USA od wielu lat groziły Chinom użyciem artykułu 301 z Ustawy o handlu z roku 1974. W 2010 roku wszczęto nawet postępowanie w tej sprawie, które miało doprowadzić do ukarania Chin za łamanie porozumień handlowych – bez rezultatu. Donald Trump podczas
bojowonastawionaowca - Pierwszy prawdziwy cios wymierzony w Chiny

I drugi dziś art...

źródło: comment_ZYOchk245JtttX6Zas8SGDcGC8D3GK8O.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki wpływ cła mogą mieć na amerykańską gospodarkę? Wbrew pozorom zupełnie przeciwny od oczekiwań – przynajmniej taka sytuacja nastąpiła w roku 2002, kiedy to George W. Bush wprowadził 30% cła na import stali (także w tym przypadku Meksyk i Kanada zostały wyłączone z tego grona) . Efektem było podwyższenie cen stali w USA, co skłoniło producentów wyrobów wykorzystujących stal do przesunięcia produkcji poza granice kraju by móc lepiej konkurować na globalnym rynku.
  • Odpowiedz
Grilowana ryba z warzywami w sosie mala, Singapur, ceny nie znam bo nie płaciłem, ale myślę, ze ze 140 zł (na 2 osoby).

To bardzo typowe chińskie danie. W "food courcie" w singspurskim chinatown przy co drugim stoliku można zobaczyć tą potrawę.
Ta akurat kupiona w dość dobrej syczuańskiej restauracji. Samo danie to grilowana (ponoć, bo bardziej wygląda na smażoną) ryba podana z oleistymi sosem mala, pełnym papryczek chilli i pieprzu syczuańskiego.
kotbehemoth - Grilowana ryba z warzywami w sosie mala, Singapur, ceny nie znam bo nie...

źródło: comment_YUsPp5XKhKkMN9Ddax0aDRQyC8Jo5OSO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janghyeok: tak, tylko w Chinach nie ma to takiego wydźwięku jak polski "majster". Jest trochę bardziej kulturalne, raczej bliżej "mistrza". Shifu można się zwrócić do osoby na ulicy której nie znamy i nie wiemy kim jest. Nie jest to też do końca "panie", tzn. w Polsce kojarzy się ten zwrot z raczej niezbyt kulturalnym, a w Chinach wręcz przeciwnie, jest to forma respektu.
  • Odpowiedz