Mam takie pytanie w sprawie #emigracja do #nowazelandia lub #australia.

Moja żona jest lek. wet. i generalnie są straszne imby z uznaniem dyplomów wet w tych krajach. Ale znalazłem potencjalną furtkę: załatwienie nostryfikacji najpierw w Uk (co nie jest w cale skomplikowane dzieki regulacjom UE) co powinno załatwić automatyczne uznanie tego dyplomu przez NZ i AU.

Robił ktoś może coś podobnego? Jest szansa, ze to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SirYabol: trzeba by było pytać ludzi, którzy tam siedzą. Polecam pisać na kontakt http://antypody.info/, powinniście dostać odpowiedź. A jeśli macie mocne tyłki (odporne na polskie p-------------e się) i będziecie w stanie odsiać nienawiść piszących, to w linkach ww. strony są adresy polskich forów w AU. Ale tam to naprawdę trzeba mieć nerwy żeby doczekać odpowiedzi, która pobudzi do działania, a nie zmiesza z błotem.
  • Odpowiedz
@zoozgive: Australia. Norwegia jest chorym krajem. Społeczeństwo cieszy się, że płaci wysokie podatki, bo dzięki temu pomaga tym, którym wiedzie się gorzej (czyt. nierobom). Ponadto mają internetową bazę, w której można sprawdzić zarobki KAŻDEGO Norwega. Z tego też się cieszą i uważają, że sprzyja to sprawiedliwości. W Australii... skorpiony i pająki, ale ludzie normalni.
  • Odpowiedz
@nachteil: co z tego, ze mozna sprawdzic zarobki? Co w tym zlego? Norwegow w-------a imigranci nieroby i ostatnio przepchneli ustawe, ktora zakaze zebractwa (nie wiem w jaki sposob maja to zamiar egzekwowac).

PS nie wiem jak sie zarabia w Australii, ale watpie, zeby bez zadnych umiejetnosci dalo sie znalezc lepiej platnie prace niz w Norwegii gdzie dostajesz 21k koron netto za pakowanie kurczaka a potem jeszcze zwrot podatku do 40k
  • Odpowiedz