Idę sobie ulicą Youtubiańską i natknąłem się na pewne kanały o nazwie "AteizmUrojony" i "Jezusnonstop", w których to cisną bekę z ateistów m. in. tego typu filmikami. Ateizmu to nie ośmieszyło, a jedynie spuchłem ze śmiechu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak się zastanawiam - czy to trolling wyśmiewający wierzących, czy może autorzy tych kanałów na serio mają n------e w czosnek. A mają tych filmików sporo.

Polecam obejrzeć i czytać te mądrości z
ateistyczneGowno - Idę sobie ulicą Youtubiańską i natknąłem się na pewne kanały o naz...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ateistyczneGowno: A to mało takich kanalow jest? Moim numerem jeden jest kanal "klamstwaprotestantow" gdzie jakis gosc wrzuca nagrania szamanów, "kultu węża" itp. odloty a później ludzie kręcą gównoburze a on im usuwa komentarze
  • Odpowiedz
@ateistyczneGowno: zawsze jest ten problem. Zgodnie z prawem Poego nie da się odróżnić poglądu zmyślonego od takiego w który ktoś szczerze wierzy. Prawie zawsze gdzieś znajdzie się jakaś osoba która uznaje jakąś kompletną bzdurę za prawdziwą.
  • Odpowiedz
Formalnie rzecz biorac ''celibat'' nie oznacza powstrzymywania sie od seksu, ale bezzenstwo. Zero malzenstwa. Powstrzymywanie sie od seksu to ''czystosc'' lub ''wstrzemiezliwosc seksualna''. Czyli zero pieprzenia. Ksieza nie

skladaja slubow celibatu, ale czystosci, co czasami nazywa sie ''klauzula zero dymanka''.

Jesli juz mowimy o seksie, ''niepokalane poczecie'' nie oznacza, ze Jezus zostal splodzony bez seksu. Oznacza ze Maria

zostala
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cheater: W praktyce tak. Natomiast w mniemaniu osoby która sama się tak określa już raczej nie - bo chodzi o to żeby nie wykluczać się z grupy katolików a jednocześnie olewać KK. Głębszego sensu w tym nie ma, ale też nie widziałem nikogo kto by się religiami trochę interesował (przynajmniej na tyle żeby rozumieć różnicę między katolikiem a chrześcijaninem) i jednocześnie tak się określał.
  • Odpowiedz
Chciałbym Wam zaprezentować tekst filozoficzny dotyczący matematyki, a dokładniej tego, że jest to rzekomo dziedzina tak naprawdę zła i niepotrzebna, odwodząca umysł od ważniejszych problemów. Autorem jest ksiądz katolicki z jednego z największych serwisów amerykańskich promujących to wyznanie. I chciałem Was spytać, szczególnie osoby broniące religii: czy zgadzacie się z zarzutami księdza? A jeśli nie, to dlaczego?

Pytam się, ponieważ ja - jako matematyk i ateista - oczywiście się z tym tekstem głęboko
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam ochotę na małą dyskusję, wymagającą tylko poruszania się w trzech z grubsza niekontrowersyjnych założeniach. Nie chodzi mi o to, czy są słuszne czy nie, więc jeśli masz zamiar je komentować to skrolluj dalej albo czarnolistuj od razu.

1) Istnieje Bóg ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak, to jest raczej kontrowersyjne, ale o jego akcie chcę mówić;

2) Istnieje materia, energia, czasoprzestrzeń i
O.....r - Mam ochotę na małą dyskusję, wymagającą tylko poruszania się w trzech z gru...

źródło: comment_BEtyE7SWF7yfsoqJpJGGxKQShxnbOcQu.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niose2: Nawet jeśli wszystko pozostałoby dobre, to nie widzę interesu w tworzeniu tego dla tak wąskiej grupy. To tylko zrównanie macierzy wypłat z niebytem, a potencjalnych interesantów jest nieskończenie wiele. :) A już na pewno nie widzę w utrzymywaniu skażonego grzechem świata, wymazałbym całą rzeczywistość i nikomu by przykro nie było.
  • Odpowiedz
nie będziesz pożądał żadnej rzeczy należącej do bliźniego


Bóg z pewnością nie był wolnorynkowcem, pożądanie rzeczy bliźniego swego napędza gospodarkę i tworzy miejsca pracy. #ateizm #religia
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nauka #religia #filozofia #rozkminy #rozkminyzdupy #przemyslenia #ateizm #deizm #oswiadczenie

Nauka powinna stać się nową, wiodącą religią ludzkości. Ludzie powinni znaleźć osobiście rozwiązanie własnej śmiertelności, jako ostatecznej choroby, a następnie wyruszyć po za Ziemię. Powinniśmy wrzucić na to maksymalne środki, przy okazji równając z ziemią wszelkie świątynie wyimaginowanych bogów. Spalmy Watykan, spalmy Mekkę, zniszczmy Jerozolimę,
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IdeaGames: Meh. Nawet przy całym moim antyteizmie nie potrafię się zgodzić z zapomnieniem kluczowych fragmentów naszego kulturowego dziedzictwa w imię jakiejkolwiek doktryny. Szczególnie robienie religii z nauki jest jak dla mnie antytezą samego siebie: w końcu mamy coś co niemalże z definicji ogranicza się do profanum, a ty chciałbyś zrobić z tego sacrum.

Powiem nawet więcej: #przemyslenia jest jeszcze ok, ale już #filozofia tutaj pasuje jak
  • Odpowiedz
dlaczego nie, skoro nauka nieuchronnie prowadzi do tego, czym mami każda religia


@IdeaGames: Z powodu kategorycznie niekompatybilnych podstaw filozoficznych stojących za jednym i (typowo) za drugim. Nawet stwierdzenie że nauka jest jedyną drogą (ku któremu do pewnego stopnia się sam skłaniam) nie zbliża się do tego czym są religie. Zdanie o tym że religie mamią tym co może w przyszłości dać nauka jest tak absurdalne, że aby je na poważne
  • Odpowiedz
Tak odnośnie ostatniego shitstormu. Leszek Kołakowski, 1965 rok:

Wszelka próba «unieważnienia Jezusa», usunięcia go z naszej kultury pod takim oto pretekstem lub na takiej oto zasadzie, iż nie wierzymy w Boga, w którego on wierzył – wszelka taka próba jest śmieszna i jałowa. Próba taka jest tylko dziełem ludzi ciemnych, którzy wyobrażają sobie, że sam prostacko zapisany ateizm nie tylko może wystarczyć jako pogląd na świat, ale może ponadto upoważniać do tego,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Werdandi: Musiałbyś zapytać autora. Ja interpretuję jego słowa w ten sposób, że "usunięcie" oznacza wymazanie wpływu chrześcijaństwa na kulturę europejską, całkowite odcięcie się od dziedzictwa tej religii.
  • Odpowiedz
@wolodia: To jest w sumie problem interpretacyjny. Tak samo mogę zacytować Nietzschego (który życie Jezusa dosyć mocno badał) "Ostatni chrześcijanin umarł na krzyżu" i moja interpretacja brzmi tak, że chrześcijanie zniekształcili nauki Jezusa i samochwalczo nazwali się jego wyznawcami. Zgadzam się, że Jezus jest osobą inspirującą ale nie uważam, że chrześcijaństwo jest odpowiedzią na tę inspirację. W takim sensie mogę się zgodzić z Kołakowskim.

Kołakowski chwalił sobie też buddyzm a czy
Werdandi - @wolodia: To jest w sumie problem interpretacyjny. Tak samo mogę zacytować...
  • Odpowiedz
@patusia: Nie mam żadnych problemów z obchodzeniem Bożego Narodzenia. Dla mnie osobną kwestią jest wiara a osobną tradycja. Po prostu nie ma to dla mnie wymiaru duchowego. Rodzina zna moje przekonania i też nie ma z tym problemu ;)
  • Odpowiedz
Jako że na marszu lewactwa pewna miła babulinka, która szła z nami dała mi taką fajną "wizytówkę" to promuje dalej.

koalicjaateistyczna.pl

Kto z Warszawy to zapraszam w każdy wtorek o godzinie 18 do Klubokawiarni Chłodna 25 w Warszawie.

#religia #ateizm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach