#kosciol #ateizm

Nie podoba mi się mentalność niektórych katolików dla których umieranie z kościołem jest nierozłączne i swoją pokręconą logiką uważają że niewierzący nie powinni smucić się po śmierci bliskich...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rbk17: to katolicy nie powinni się smucić po śmierci zmarłych. No bo czemu się ktoś ma smucić z tego ze bliski jest zbawiony i szczęśliwy? Po prostu sami w głębi duszy nie wierzą w te brednie.
  • Odpowiedz
Bóg nie żyje.

Objaśnienie

"Bóg umarł" nie należy rozumieć w sensie dosłownym (tj. "Bóg jest teraz fizycznie martwy"). Jest to raczej zdanie, poprzez które Nietzsche chce powiedzieć, że idea Boga przestała być źródłem jakiegokolwiek kodeksu moralnego czy teleologii. Poprzez metaforę śmierci Boga Nietzsche zwraca uwagę na kryzys istniejących wartości moralnych, ponieważ "Jeśli porzuca się wiarę chrześcijańską, to tym samym pozbawia się prawa do moralności chrześcijańskiej. Nie jest ona bynajmniej zrozumiała sama przez się. (...)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jestem biegły w szczegółach dotyczących praw fizyki, ale od początku byłem o tym przekonany


– Richard Dawkins o fizyczno–filozoficznych rozważaniach Hawkinga.

Esencja całej jego aktywności xD

#dawkins #nauka #ateizm
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już nie pamiętam, kiedy ostatni raz wypowiedziałem się na temat biologii, ale OK

@Clermont: a chociażby w tym wpisie, dyskredytując również dorobek naukowy Dawkinsa.

Esencja całej jego aktywności xD

Uśredniając jego karierę, tak właśnie można
  • Odpowiedz
@adiqq: przejrzałem dział "hardcory" - no niestety, to jest tak powyrywane z kontekstu, że równie dobrze, ja też mogę napisać, że Boga nie ma, bo w Biblii mówi o tym np. psalm 18. oprócz tego brak zrozumienia, w jakich realiach to było pisane (hermeneutyka) też robi swoje.

ogólnie tęsknię za dobrą krytyką, ale to jest robione po prostu pod tezę i niechlujnie.
  • Odpowiedz
@CapitanHorse: To częsty błąd popełniany przez niewyedukowanych czytelników ewangelii.
Wiadomo, iż języki grecki i aramejski nie posiadają polskich znaków diakrytycznych, przez co doszło do nieporozumienia. Zdanie źródłowe brzmiało:

Jezus chodził po wódzie.


Nie jest jednak jasne, czy chodził w stanie wskazującym, czy po prostu chodził po ukochany napój do sklepu (na co wskazywałaby pieszczotliwa forma w tym wypadku).
  • Odpowiedz
Tak a propos #gimboateizm .

Pewnego razu dzwoni do mnie znajomy, lat 23:
- Nvmm, chcę dokonać aktu apostazji, tylko przeczytałem, że do tego trzeba dwóch świadków. Z Tobą o wszystkim mogę pogadać, pójdziesz ze mną jako świadek?
- Spoko, ale po co Ci apostazja?
- Hurr durr (jaki to głupi zwrot :p) bo moje ideały, Kościół taki zły, bo moje dane trzymajo bez zgody, bo nie chcę mieć z katolami nic wspólnego, bo
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nvmm: A to dlatego, że większość z nas, niestety, żyje z przeświadczeniem, że nam się po prostu NALEŻY! Nie ważne co, wszystko, cokolwiek- należy się. Tak również Twojemu znajomemu wydaję się, że jemu się należy ot tak. Należna jest mu wolność od kościoła, jednocześnie należy mu się do niego powrót. Tak jest z większością ludzi i z każdą dziedziną życia.
  • Odpowiedz
@nvmm: gdyby chrzcili normalnie w wieku racjonalnego myślenia to nie byłoby żadnych kłopotów z apostazja. Nawet Jezus ochrzcił sie jak był dorosły ale nasi katoholicy wymyślili sie żeby chrzcić nieświadomych niemowlaków dla statystyk.
  • Odpowiedz