Mam plan dla Polski. Wysłać na Antarktydę grupę ok. 100 osób, uzbroić ich w włócznie, pobudować igloo i ogólnie zrobić im jakąś infrastrukturę, nauczyć dziwnego języka, a potem wysłać ekspedycję naukową i udawać, że odkryliśmy rdzennych Antarktydzian, którzy mieszkają tam od miliardów lat. Antarktydzianie oczywiście rościliby sobie prawo do Antarktydy i mieliby rację. Antarktyda byłaby ich, cała, razem z pokładami gazu, ropy, diamentów i wszystkimi mada faka pingwinami. Ogłosiliby niepodległość, wymyślili flagę
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach