Ostatnie pół godziny przesiedziałam i przegadalam na ławce z dwoma amerykanskimi emerytkami. Objazdowka po 7 stolicach europejskich, koniec w Warszawie. Nasza martyrologia i waga historii w życiu jest zauważalna dla turystów błyskawicznie. Nasza kuchnia jest jednak za ciężka, ale... Uwielbiają nasz chleb i dziwi ich ogromne parcie na nasze arbuzy. :-D

Na koniec mnie wysciskaly, wycalowaly i zaprosily do Stanów. Same pokornie powiedziały o tym, że Stany są stosunkowo młode i nie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach