48601 - 143 = 48458
Wycieczka do Secymina po pyszne bułeczki z mascarpone. W powrotnej drodze najadłem się strachu. Zerwała się wichura i zaczęło padać, a ja miałem 30 km do domu, ubrany na krótko i w szczerym polu. Na szczęście skończyło się na strachu.
A wody w Wisle tak mało, że wedkarz w woderach łowił ze środka nurtu. Dla ułatwienia oznaczyłem go strzałką.
W tym tygodniu to już 374km!
Wycieczka do Secymina po pyszne bułeczki z mascarpone. W powrotnej drodze najadłem się strachu. Zerwała się wichura i zaczęło padać, a ja miałem 30 km do domu, ubrany na krótko i w szczerym polu. Na szczęście skończyło się na strachu.
A wody w Wisle tak mało, że wedkarz w woderach łowił ze środka nurtu. Dla ułatwienia oznaczyłem go strzałką.
W tym tygodniu to już 374km!




























