Przeczytałem już setki takich tematów i powiedzcie jak to jest, że jak ktoś mieszka w mieście powiatowym i ma problem z kasą to odrazu doradzacie przeprowadzkę do wojewodzkiego miasta, robię IE studiów itp.
Teraz napiszę wam na swoim przykładzie, że to nie zawsze jest możliwe. Mieszkam w miasteczku powiatowym, w wieku 16 lat poznałem moją aktualną żonę, w wieku 20 lat ślub i dziecko więc bezpośrednio po szkole musiałem











Stoi w garażu ubezpieczony ale bez badań technicznych.
Bo nie przejdzie - rdza delikatnie mówiąc.
Wyjeżdżam nim raz na jakiś czas żeby się nie zastał.
Pytanie co w sytuacji gdy będzie BUM?