Kocham patrzeć na relację mojego męża z synem 🥹 dziecko nie ma nawet dwóch lat, a tata go nauczył kręcić wkrętarką, budują razem tory przeszkód i namioty, razem naprawiają ulubione samochody, wspólnie robią kawę w kawiarce... Gdy mąż wraca z pracy, to dziecko jest przeszczęśliwe - krzyczy wtedy "mama nie! Tata chodź!" i ciągnie swojego ulubionego człowieka na kolejne wspólne przygody 🥹
KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (11 JUŻ) DLA JEGO UGUEM (XD) nie piłem. Sylwester upłynął mi kompletnie nijako. Z rana pojechałem na siłownie, potem (j-----m XD) na zakupki. Zastosowałem PREWENCJĘ HUOPSKĄ – nie kupiłem alkoholu. Wróciłem do swojej OKURATNEJ IZBY, wykąpałem się i resztę dnia spędziłem na kompie. NIECZYSTE RZĄDZE pojawiły się wieczorem w małpim mózgu – chęć gulnięcia alkoholu. Po kilku sekundach p---------m sobie w prawe zakole i chęć ustąpiła, poza tym i tak nie miałem nic do picia. Poszedłem spać o 4 bo siedziałem z typami z #przegryw na IRC sylwestrowym.
Następnego dnia padał deszcz, co niestety automatycznie zepsuło plany na spierdotrip typu rowerowego. Spędziłem czas obijając się, waląc konia i oglądając filmy. Nie żałuję… a no i ciasto zrobiłem XD.
#nowyrok Wszyscy co chcą iść na siłownie mam dla was poradę. Nie róbcie tego. To będzie błąd, wyrzucona kasa w błoto. Maks dwa tygodnie i będzie po siłowni. Zacznijcie małymi kroczkami to co możecie zrobić instant bez większego wysiłku. Będziecie widzieć efekty. Siłownia dopiero luty/marzec. Co możecie więc zrobić?
1. Ogranicz kalorie. Ureguluj dietę, masz pełno porad w necie. Nie chodzi tu o jedzenie kiełków i głodzenie się. 2. Zacznij
Dla mnie 10 kwietnia też jest ważną rocznicą. Dokładnie rok temu przestałem przyjmować antydepresanty, po półtora roku terapii. Zatem rok temu zakończył się najczarniejszy fragment mojego życia, którego nie życzę nikomu.
Przez ten rok wróciłem do dawnej sprawności fizycznej (no, może prawie wróciłem, bo dwa razy zamknęli mi siłownie ;/), osiągnąłem parę sukcesów w pracy i dostałem podwyżki, ukończyłem długie szkolenie i aktualnie przygotowuję się do najbardziej wyczerpującego egzaminu w moim życiu, a poza tym przeczytałem masę książek, praktycznie jedną tygodniowo. Jednakże, największą satysfakcje dało mi możliwość oddania krwi, czego nie mogłem robić przez prawie dwa lata.
Zaległości społecznych jedynie nie nadrobiłem, bo przy zamknięciu wszystkiego trudno jest spotykać się ze znajomymi i poznawać nowych, ale co pograłem w planszówki i papierowe erpegi to moje ( ͡°͜ʖ
@robertx: dobrze napisał, wygląda tu jak pajac, może nawet zarobić wszystkie pieniądze świata i nic tego nie zmieni a ty mały człowieku zdaniem "wrzuceniem jednego takiego zdjęcia zarobił więcej niż ty zarobisz przez całe życie" tylko się ośmieszasz
Ehh mireczki dajcie plus albo dobre słowo na pocieszenie ( ͡°ʖ̯͡°) leżę w szpitalu, miałem być na pobyt jednodniowy, a dostałem alergii na lek i nie wiadomo co teraz :( Dodatkowo leżę na korytarzu koło kibla, nie dostałem obiadu, nie mam żadnych rzeczy ze sobą i d--a #zalesie #chorujzwykopem #szpital
@overjoyed @senkju dzięki mordeczki, Lublin. Mam nadzieję, że mnie dziś wypuszczą, jak nie to będę prosił znajomych o pomoc. Najśmieszniejsze, że sam jestem początkującym lekarzem i zawsze myślałem, że dla medyków to jakieś specjalne traktowanie na oddziałach, a tu d--a, pracuj dla ojczyzny a potem giń robaku xD
@Eustachiusz kilku Mirków zaoferowało Ci pomoc, prawda, że miło? Może dzięki temu doświadczeniu będziesz lepszym lekarzem niż lekarze w tym szpitalu co przebywasz.
Miałem to pisać z anonimowych wyznań, ale w sumie co mi tam - napiszę z konta, to będzie autentyczniej.
Pijcie ze mną kompot, bo dzisiaj po prawie dwóch latach, wyszedłem z długów.
2018 był dla mnie najcięższym rokiem w życiu. Zostałem zmuszony zamknąć swoją sprawnie prosperującą firmę, a przez konflikt z własnymi rodzicami, zostałem pozbawiony tytułu prawnego do mieszkania, w którym przebywałem i mieszkałem. Sprawy spadkowe w Polsce to dramat, ale post nie będzie o tym.
@dziadeq: nie mamy kontaktu żadnego. Nigdy nie widzieli swojej wnuczki. To mieszkanie jest teraz warte trochę ponad pół miliona złotych - to ogromne pieniądze. Moim zdaniem jednak pół miliona jest znacznie mniej warte niż wewnętrzny spokój i zgoda z samym sobą.
Mirasy!!! Chciałby ktoś wypić ze mno kompot? Po wielu miesiącach wypisali ze szpitala moją partnerkę z rokowaniem na dalsze życie. Nowotwór usunięty bez przerzutów. Warto mieć nadzieje do końca! Kompot na mój koszt, pijmy wszyscy!
Siema jestem Kamil od urodzenia poruszam się na wózku czyli mam swój samochód od urodzenia i chciałem się pochwalić bo od pewnego czasu są wielkie postępy w rehabilitacji i nad sobą czyli stoję jak czegoś trzymam lub zrobię sześć kroków po p--o jeszcze nie dojdę ale trening czy mistrza i piszę to jeszcze z jednego powodu lubię motywować ludzi i może kogoś zmotywuje do lepszej pracy nad sobą tak że miłego piona
3 miesiące czekania od podejrzenia wznowy na taki wyniki to naprawdę wielka niepojęta ulga. Dziękuję wszystkim za wsparcie zarówno modlitwą jak i pozytywnym myśleniem :) Każdego dnia badanych jest około 20 osób, a traf chciał, że spotkałem tam Mireczka z którym obgadaliśmy całe mirko. Zdrowiej bracie i trzymaj się tam! Wesołych świąt każdemu życzę ʕ•ᴥ•ʔ Z fartem Miraski #prosilechoruje #zdrowie
Opracuje w kwietniu jeszcze wyniki ankiety i znikam do lipca z wykopu. Trzeba zdać sesję letnią :) W lipcu jeżeli wszystko wypali zrobię wpis na który czekam od początku tagu #prosilechoruje Takie małe podsumowanie moich wojaży :)
Dumna jestem że swoich chłopaków, są najlepsi.
#niebieskiepaski