@rybak_fischermann: W pewnym sensie rozumiem, bo przejście podziemne znajdujące się poniżej jest niemożliwe do pokonania z wózkiem (sprawdzałem dwa). Rozstaw podjazdu jest taki, że koła się nie mieszczą. Żeby przejść na drugą stronę trzeba się cofnąć do przejścia przy kościele. Bardzo polecam kiedyś przejść się po mieście z wózkiem: to bardzo zmienia perspektywę.
@pestis: Ostatnio zauważyłem, że ludzie traktują słowo pisane zbyt mało dosłownie. "W pewnym sensie rozumiem" nie jest żadną aprobatą ani poparciem. Po prostu wiem dlaczego tak zrobiła, nie chciało jej się dymać dookoła.
Artykuł powstał w ramach 2. Turystycznych Mistrzostw Blogerów (xDDDD), takiego konkursu organizowanego przez Polską Organizację Turystyczną.
Jedną ze składowych ogólnej oceny i wyniku jest liczba zdobytych głosów. Sam bardzo nie lubię głosowań i nie wiem czy chcę to ogólnie promować, ale gdybyście chcieli oddać na mnie
Taką kocią biedę dziś udało się uratować. Leżała słaba i odwodniona na głównej ulicy mojego śmierdzącego miasta. Oprócz odwodnienia mnóstwo pcheł, robaki w brzuszku i biegunka, kociego kataru na szczęście brak. Dostała dziś parę zastrzyków i kroplówkę oraz została spsikana preparatem na pchły. Mieszka sobie póki co w mojej łazience, nie mogę jej stamtąd wypuścić bo mam już dwa swoje niewychodzące sierściuchy, poza tym boję się epidemii pcheł w całym mieszkaniu :(
źródło: comment_viWsMmocD6aGlk3KytvAMXdZ2BcUyLrO.jpg
Pobierz