W związku z ostatnimi wydarzeniami w USA naszła mnie taka rozkmina:
Jaką wartość ma życie przeciętnego Amerykanina w kontekście powszechnego dostępu do broni?
Patrząc z perspektywy mieszkańca środkowoeuropejskiego państwa gdzie dostęp do gnata jest mocno utrudniony trudno mi sobie wyobrazić że ktoś mógłby mnie nagle odwalić gdy idę sobie do piekarni po bułki. Większość z nas poumiera na jakieś choroby lub ze starości, ostatecznie mooooże w wypadku drogowym. Dlatego na co dzień
Jaką wartość ma życie przeciętnego Amerykanina w kontekście powszechnego dostępu do broni?
Patrząc z perspektywy mieszkańca środkowoeuropejskiego państwa gdzie dostęp do gnata jest mocno utrudniony trudno mi sobie wyobrazić że ktoś mógłby mnie nagle odwalić gdy idę sobie do piekarni po bułki. Większość z nas poumiera na jakieś choroby lub ze starości, ostatecznie mooooże w wypadku drogowym. Dlatego na co dzień









ale co z tego niema z kim oblać... nie wpadłem do domu z radością i się nie chwaliłem, nikt nie rzucił się i nie dał buziaka nic z tych normalnych odruchów
można byłoby odłożyć kasę z podwyżki i w wakacje z różową i szosami jechać na 2 tygodnie do hiszpani ale to nie dla mnie.
#
@mati1990: półtorej miliona netto to elegancka podwyżka, gratuluje ( ͡° ͜ʖ ͡°)