Zawsze kurva sam, od tylu lat, urodziny, święta, sylwester. Inni spędzają czas z kimś, a ja gniję w tym domu cholernym i chleję amundsena dorzynając wrzoda. Niech ten koszmar się skończy czym prędzej bo ja już nie mam siły. Jest mi tak cholernie smutno, taka żałość, trudny do opisania ból, zawód życiem i ludźmi. Ciągłe porażki. Jestem nikim, nic dla nikogo od 8 lat nie znaczę, ani dla losu. Nie powinno mnie

Van-der-Ledre








