@garrincha94: Ja znalazłem raport, który mówi że tylko 13% ludzi na CAŁYM świecie nie lubi swoją pracę. I co? Jakie badanie sobie wybierzesz takie wyniki będziesz miał xD.
@garrincha94: Czyli śmierć nie istnieje, a nowotwory 2 rocznych dzieciaków w hospicjum to całkowicie sensowe cierpienie albo cierpienia dzikich zwierząt w czasie pożaru w lesie?
Nie jesteście normalni. Psychopata zabił lekarza, a połowa z was rozpisuje się o tym że pewnie lekarz zasłużył. Druga, że w sumie to rozumie. Tego samego dnia jakiś psychopata pobił lekarkę, też sobie zasłużyła? Inny zabił ratownika. Nakręcajcie hejt internetowy, a potem miejcie pretensje że lekarze są niemili, wyzuci z uczucia i empatii. Takich nas kształtujecie. Takimi się stajemy.
@dr_Batman: Rozumiem w sumie obydwie strony. Kto pracował z ludźmi ten w cyrku się nie śmieje, szczególnie starszymi, ale musisz zrozumieć, że w twojej branży pracują psychopaci, którzy perfidnie wykorzystują desperację ludzi i nie ma żadnego, realnie-funkcjonującego systemu, aby tych ludzi karać? Dlaczego? Oczywiście znajomości, braki kadrowe, pieniądze itp. Sam znam przypadek ordynatora, który brał od zdesperowanych rodzin pieniądze , kiedy ich bliscy już byli martwi. I nie da się
@dr_Batman: Ty rozumiesz różnicę miedzy rozumieniem, a popieraniem danego czynu?
No i to jest właśnie jeden z problemów. Mam wrażenie, że widzisz świat zero-jedynkowo. Wskazałem na jakąś patologię w systemie, a ty stosujesz jakąś pasywna agresję, ja nic nie mówiłem o zalaniu rynku ludźmi bez kompetencji.
Coś jest nie tak z funkcjonowaniem twojej lewej półkuli mózgu skoro nie jesteś w stanie zrozumieć procesu przyczynowo-skutkowego, jaki może zaistnieć do zamordowania drugiego człowieka, skoro niby jesteś lekarzem to zdajesz sobie sprawę z istnienia szeregu czynników biologiczno-psychologicznych, które mogą doprowadzić do mordu. Dysfunkcje ciała migdałowatego, układu limfatycznego, skrajna frustracja, desperacja i wiele innych. Widzisz? Ja też tak potrafię pisać.
To, że nie rozumiesz jakichś zachowań (uważanych m.in. za złe) nie powoduje
@BardzoSmutny: Jeżeli stawiasz znak równości między cierpieniem, a przyjemnością to najpierw zadaj sobie pytanie: Czy zgodziłeś byś się na 23h największego szczęście, jakie może doznać człowieka i 1h największych tortur jakie istnieją? Zapytaj ludzi na ulicy i zobacz co Ci odpowiedzą, naprawdę jestem ciekawy jakie będą odpowiedzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
39 lat temu o godzinie 1:23 w reaktorze jądrowym bloku energetycznego nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej nastąpiła eksplozja.
Była to największa katastrofa w historii energetyki jądrowej i jedna z największych katastrof przemysłowych XX wieku. Razem z katastrofą w elektrowni jądrowej Fukushima I została zakwalifikowana do siódmego, najwyższego stopnia w skali INES (ang. International Nuclear and Radiological Event Scale)
W wyniku całkowitego zniszczenia reaktora skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar od 125 000 do 146
@Emisiaa: A, no widzisz. Wydaję mi się, że to jest dobry punkt zaczepny, żeby uświadomić Ci pewną rzecz. Podając przykład swojego wzrostu zdajesz się przekładać tę cechę 1:1 u kobiet, jak i u mężczyzn. Co moja, droga koleżanko jest błędne. Wzrost jest atrybutem bezpośrednio definiującym mężczyznę, w przeciwieństwie do kobiet. U kobiet wzrost nie ma znaczenia albo jest kwestią preferencji, wiele jest gości, którzy uwielbiają "malutkie, słodkie kobiety", a nie
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Okres świąteczny skłania mnie ku pewnym przemyśleniom odnośnie mojego obecnego związku, trwającego już "kilka miesięcy". Mam w chwili obecnej 29 lat, aczkolwiek w sierpniu stuknie 30-stka, więc najmłodsza już nie jestem. Próbuje randkować od kilku lat z mniejszym, bądź większym sukcesem. Udało mi się poznać kilku facetów przez ten czas - czy to przez znajomych, czy to przez Instagrama. Związki te jednak szybko się kończyły, zazwyczaj po kilku
@mirko_anonim: dołują mnie takie wpisy, to tylko pokazuję, że nie ma znaczenia nic poza wyglądem. Jak się nie wylosowało dobrych genów to nie warto robić nić. Tak działa natura, ale nie umiem się z tym pogodzić.
źródło: Kapitan Janusz
Pobierz