Jakieś inne pomysły na leczenie farmakologiczne na chroniczą #depresja, patologiczną prokastrynacją, problemy z koncentracją i pamięcią? Do tej pory brałem zooloft, wenlafakasyne z mirtazipiną, bupropion z pregabaliną. Wszytskie działały, ale słabo, żaden game changer do tego miałem wrażenie, że z czasem efekt terapeutyczny słabnie. Oprócz leków staram się ćwiczyć siłowo co drugi dzień + rower. No i jeszcze suplementuje wit. D3.
@sumoch0j: probiotyki są też specjalne na depresje. Zdrowe jelita to lepsza produkcja hormonów a poza tym trufla z psylocybiny i mikrodozowanie, skuteczna w depresji lekoopornej.
Bawi mnie, że jako szary człowiek na wielu medycznych stronach nie mogę sobie poczytać o niektórych antybiotykach jak np. fluorochinolonach, jakby to była jakaś tajemna wiedza tylko dla wybranych xD. #medycyna #farmakologia
@sumoch0j: gatekeepują wiedzę, bo jak ty śmieciu śmiesz wiedzieć coś do czego prawo wiedzieć ma tylko kasta medyczna, jakim prawem wgl się tym interesujesz
@sumoch0j: nie gatekeepuja. Sprzedaja mozliwosc umieszczania reklam w postaci bannerow, webinarow itd a tu prawo zakazuje promocji do osob nieuprawnionych do wystawianai recept. Np jedna pielegniarka moze wejsc, druga nie
Chciałem tylko przypomnieć, że antynatalizm nie jest nowym stanowiskiem etycznym, a David Benatar absolutnie nie jest jego założycielem tylko przyczynił się do spopularyzowania tego poglądy. Początki antynatalizmu można znaleźć już w starożytności, a nawet w BIBLII!.
Je*nąłem papierami w robocie i wracam na #neet (wreszcie) Czas również wrócić do czarodzieja po leki bo prawie zemdlałem ze stresu w tej robocie. Ogólnie mam kosmiczne problemy z radzeniem sobie ze stresem, ale na razie słodki odpoczynek.
Jestem w pracy drugi miesiąc po półrocznym #neet i już czuje się kompletnie wypalony. Brałem już l4 i dzisiaj urlop bo już nie wytrzymuje. Trzeba będzie rzucić papierami i zrobić sobie chociaż miesiąc przerwy bo to jakiś koszmar, jeszcze w takim cieple. echhhhh...
Najbardziej mam żal do mojego otoczenia z młodości nauczycieli, rodziców, starszych osób, które mówiłty, że życie to taka fajna przygoda, że jest Bóg, który nas wszystkich kocha, każdy ma talent do czegoś, a ludziom którym nie udało się życie mogą winić tylko siebie XD. Często się zastanawiam po co te kłamstwa? Nie lepiej by było mówić od samego początku jak wygląda to na prawdę? Że życie to czysty wyścig o status, partnera,
Myślę, że ludzie którzy wierzą że np "jesteś kowalem swojego losu" albo że jest bóg który ci pomoże, mają większe prawdopodobieństwo że im się uda niż ktoś kto widzi świat takim jakim jest dlatego tę historyjkę się sprzedaje dzieciom żeby wzbudzić w nich jakąś motywację. Dodatkowo ludzie lubią czuć, że mają kontrole nad tym co się dzieje, daje im to poczucie bezpieczeństwa.
Czy może naprawdę wierzą w tą urojoną wizje świata bo nie są w stanie inaczej funkcjonować?
@sumoch0j: Peter Zapffe w eseju pod tytułem "Ostatni Mesjasz" odpowiedział na Twoje pytanie przedstawiając cztery taktyki, których ludzie używają w celu ograniczania własnej świadomości: Izolacja – odsuwanie "złych" myśli Dystrakcja – zajmowanie swojego czasu jakimiś aktywnościami
Skończył się #neet od zeszłego tygodnia i depresja wróciła. Co z tego, że zarobię trochę grosza jak znów cały dzień jestem przemęczony, zarabianie wcale nie daję mi satysfakcji bo mam minimalne potrzeby.
Ehhh... Wolałbym 1/2 etatu, ale u mnie nie ma takich prac.
@sumoch0j: też tęsknię za neetem jak nie wiem co, wstaniem o której chciałem, chodzeniem na spacery w ciągu dnia... a teraz to co. dzien w dzień to samo do emerytury? gdyby przynajmniej praca zdalna była... niby można by znowu iść na neet ale bez sensownych oszczędności to nie takie proste (╥﹏╥)
Oficjalnie kończę przygodę z #divyzwykopem. Mam dość je#ania się z tym rynkiem. Ostatnia diva do której chodziłem już nawet nie oferuję pełnej godziny.Trochę smutne, że dla chłopa, który i tak nie ma szans na kobite. Nawet za pieniądze nie da się nic podziałać. Chyba, że jesteś gotowy płacić 1000zł/h XD i jeździć 300 km od miejsca zamieszkania. No cóż, zdążyłem się przyzwyczaić, że życie to ciągłe rozczarowania. Witaj #
@sumoch0j a widzisz a ja p------e te moje studia dzienne, za żadne skarby nie przechodzilbhm tego drugi raz. Teraz mam robotę i jest 100 razy lepiej, pozytywnych ludzi w zespole mam więcej niż się przewinęło przez moją uczelnię
Do tej pory brałem zooloft, wenlafakasyne z mirtazipiną, bupropion z pregabaliną. Wszytskie działały, ale słabo, żaden game changer do tego miałem wrażenie, że z czasem efekt terapeutyczny słabnie. Oprócz leków staram się ćwiczyć siłowo co drugi dzień + rower. No i jeszcze suplementuje wit. D3.
Komentarz usunięty przez moderatora