"Byliśmy uwięzieni w pociągu między Wojszycami a Jagodnem" - zaalarmowali nas Czytelnicy. Mieli jechać 10 minut, jechali... dwie godziny!
To jest k---a dramat, tory są w mieście i gdyby tylko wypuścili ludzi z tego feralnego pociągu, to by sobie ogarnęli alternatywne przejazdy.
Ale nie, z pociągu wysiada się tylko na dworcu (✌ ゚ ∀ ゚)☞
A jak się rogatka s-------i, to b--ń boże samochody nie moga przejeżdzać i blokujemy południe miasta











Nie można zapominać że:
- To nie deweloperzy budują się bez pomyślunku, tylko władze nie myślą przyszłościowo.
- Urzędy nigdy z tego nie korzystają a mogą wymagać od