Chce wyprowadzic ze wzgledow psychologicznych, chociaz w domu nie mam zadnych zatargow z domownikami. Mam dylemat czy wynająć i mieszkać zupełnie sam.
Mam 31 lat i ~100 tys. PLN oszczednosci, ktore przez ostatnie 10 lat nagromadzilem mieszkajac z rodzicami. Przelewalem cala wyplate na konto oszczednosciowe i na nic praktycznie nie wydawalem, imprezy skromne, nowych ubran kupilem tyle co kot naplakal, a wakacje u mnie nie istnieją( umowa o zlecenie ). Matka mi
@romek48372: Oczywiście że całkiem sam. Będziesz mógł towar na kwadrat przyprowadzać...
A "szokiem" się nie przejmuj. Są spore szanse że będziesz miał po prostu dwa domy. Bo rodzicie cię zapewne zawsze z otwartymi ramionami przyjmą na wieczór czy cały dzień.
@romek48372: zwykla szara myszka nigdy sie na cos takiego nie zgodzi, będzie jak na tym memie z sarną i brakiem telewizora "gdy przychodzisz do niego na film a on nawet nie ma telewizora" - wielkie wyszczerzone oczy i tyle xD do czegoś takiego potrzeba trochę dynamiczniejszej dziewczyny
Mirki, mam pytanie odnosnie Waszych #nofapchallenge. U mnie wyglada to tak, ze jak duzo fapie to potem nastepnego dnia mam okropna depresje, spowodowana wiecznym #tfwnogf. Powiecie, wiec - nie fapaj. Ale jak dobrze tez wiecie to nie takie proste. Po 3 dniach mam ochote zfapac do starej babki reklamujacej masc od bolu plecow w telewizji. No po prostu ruchalbym wszystko co sie rusza. Nie wiem jak
Kiedyś nie było w domu nic do jedzenia, bo przecież ona sama nic nie kupowała, a mnie jakoś nie było w weekend. Wróciłem, zamówiłem kebab i colę, koszt 20 zł. Zrobiła mi awanturę, na co ja wyrzucam pieniądze! A za chwilę jednym kliknięciem wydała 800 zł na buty i jeszcze uważała, że ...
@DimkaHelikopter: na mnie takie coś nie działa, mam 31 lat i skutecznie opieram sie temu, miałem dziewczyne i jak tylko zaczęła p-------ć o ślubie to zakończyłem związek