Miłosz Kozak dostał podwyżkę i przedłużenie kontraktu automatycznie po awansie do ESA, chociaż jeszcze będąc w 1 Lidze został zesłany do rezerw. Ostatni mecz rozegrał 3 grudnia, kiedy zagrał 8 minut.
Musieli mu spłacić kontrakt, bo chłop wolał nie grać. Odmawiał rozwiązania kontraktu. Nie chciał transferu.
Spokojnie, budżet miasta wytrzyma.















Podczas powodzi strona IMGW też padała, bo ma ruch kilku-kilkunastu tysięcy użytkowników dziennie, a nie setek tysięcy