Ech, mam depresję przez AI. Jeszcze rok temu można było wierzyć, że to będzie tylko narzędzie wspierające. Dziś wystarczy dać dostęp do Clauda komukolwiek, kto umie obsługiwać komputer, i realnie może zastąpić co najmniej połowę programistów.
Wszyscy powtarzają, że programiści będą teraz projektować, rozumieć biznes itd. Tyle że to potrafi naprawdę wielu ludzi. Kiedyś, żeby wejść do IT, trzeba było mieć dość unikalny zestaw cech - przede wszystkim cierpliwość i gotowość do długiej,
Mirki, mamy 2026 rok. Żyjemy w czasach „cyfrowej pustyni” - niby każdy ma 5G, telefon pod ręką i setki znajomych w social mediach, a jak przychodzi co do czego, to wieczory spędzamy, gapiąc się w niebieskie światło monitora.
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
Ej mirki kręcić aferę? Od grudnia pracuję w nowym kołchozie, jednocześnie regularnie co dwa miesiące oddaję krew, przysługują mi z tego tytułu 2 dni wolne, a pracodawca nie zgadza się na udzielenie dwóch dni.
Kręcić aferę? Inspekcja pracy czy coś innego? Nie zależy mi i tak bo na koniec lutego zmieniam robotę.
@co_jest_kurde_noc_jest_kurde: W sensie w piątek mu zapowiedziałeś, że cie nie bedzie dwa dni od poniedziałku? W--------m cie za to ze jesteś niepoważny.
Czy też zauważyliście, że na daily standupie programiści są traktowani jak podejrzani na przesłuchaniu, a reszta zespołu jak goście honorowi? Designerka: "Pracuję nad mockupami"
Zmywanie ręczne to dramat technologiczny. Wprowadziłem stanowiskową instrukcję pracy i żona rzuca talerzami xD
Mireczki, ale się o------o xD Jako inżynier nie toleruję marnotrawstwa energii. Nie mamy w domu zmywarki (brak miejsca w obecnym layoucie kuchni), więc zmywanie to proces ręczny.
Patrzyłem jak żona zmywa i serce mnie bolało, zero sekwencji, losowy dobór detali, niepotrzebne cykle płukania. Wczoraj wieczorem jak poszła spać, wykleiłem nad zlewem instrukcję stanowiskową (SOP). Wszystko dokładnie opisane. Segregacja detali według
2 lata spłacania leasingu, serwisy drogie jak edukacja dziecka w Szwajcarii, audziarskie community ktore przypomina klub ge*ejowski, nieustanna suchość w ustach od pluc*a na biedaków w innych autach - te i inne niedogodności już dziś nie mają znaczenia bo nadszedl ten dzien i w koncu mogę TO powiedzieć:
"Spóźniłem się do roboty bo jakis koleś zakopał sie w śniegu i musialem go wyciagać moim AUDI w QUATTRO"
@ragnarok-asgartus: listy co? Nie wiadomości „elektroniczne” ;) To jest plus tamtych czasów ;) Listy moich bylych po 20 latach dalej pachną perfumami ;)
Taka myśl mnie naszła na wieczór, czytając o pewnym filozofie i historyku. Żadna cywilizacja nie przetrwała wieków, no może poza europejską, jako spuścizna kultury greckiej i rzymskiej.
O co mi chodzi. Od zawsze cywilizacje rozwijały się, osiągały peak rozwoju, po czym upadały ze względu na stagnację i brak szybkich reform. Szukając odpowiedzi doczłapałem się do Oswalda Spenglera, który wysunął bądź co bądź ciekawą tezę, teoria cykli cywilizacyjnych. Cywilizacje rodzą się, rozwijają, osiągają szczyt,
źródło: IMG_7803
Pobierz