Wpis z mikrobloga

@Damasweger: te szkolne miłości dobrze tłumaczy to że mozg olewany jest hormonami na żywca, i nie ma żadnego filtra na to, to dlatego tak intensywnie wszystko się odczuwa. ale nie ma też co idealizowac zbyt mocno, bo to bolesny etap rozwoju. no i kto powoedzial ze, lata nastoletnie są najlepsze z życia, to trochę propaganda. kobiety dla odmiany jak znajdą stsre zdjęcia to mogą sobie myśleć, jak wtedy moglam myśleć
  • Odpowiedz
@Damasweger: każdy jakieś miał przeżycia, na gie, inaczej nikt by na te lata nie psioczyl. tylko to jak, z bajkami, kończą się ślubem i żuli długo i szczęśliwie. w, wieku nastoletnim kilka lat to duży procent życia. fura obowiązków w szkole i właściwie nie ma za dużo mowy o tym jak ma wyglądać przyszłość, że jak się na, jakimś firmowym coachingu dostanie zadanie narysowac strzałkę o długości życia, to okaże
  • Odpowiedz
@Damasweger: miałem podobnie ale u mnie był związek z 3 lata starszą ode mnie kobietą. Ja 16, ona 19. Zwiazek trwal rok a po rozstaniu nie byłem w stanie dojsc do siebie przez okolo dwa lata. Bolesne doświadczenie i nawet nie potrwafię stwierdzić czy warto było je przeżyć czy nie.

Bardzo wiele lat musiało upłynąć nim zrozumiałem że prawdziwa miłość nie musi właśnie tak wyglądać.
  • Odpowiedz
@Damasweger: ja lubię do tego nastoletniego czasu wracać myślami, czułem wtedy że naprawdę w pełni żyję, że mam przed sobą całe życie i masę otwartych dróg. Dorosłość bardzo szybko pozbawiła mnie zdolności przeżywania takich emocji. Ale gdzieś tam we wspomnieniach, szczególnie mojej pierwszej miłości w liceum, znajduję jakieś odległe echo prawdziwego mnie.
  • Odpowiedz
  • 38
całe szczęście zbrzydła, siedzi w rajchu i ma już guwniaka


@Damasweger: no całe szczęście Polak może być znowu szczęśliwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz