Krótki update z mojej strony: Po lutowej kontuzji pasma nie ma sladu. Niestety ciagnela sie przez 4 miesiace. Lekarze nie pomogli. Pomogla silka praca nad wzmocnieniem miesni nóg i posladków. Po drodze bylo lekkie bieganie w ramach testowania progresu w leczeniu. Miesiac zmarnowalem na chodzenie po lekarzach i fizjo ktory nic nie pomogl niestety. Pod koniec maja wystartowalem w
Sprzedam jeden bilet na dzisiejszy koncert Stefana Wilsona w Poznaniu. Jesli kupi ktos z Wroclawia to oferuje transport za free pod sama sale i spowrotem. Bilet to kategoria 3, rzad 7. Sprzedam za 130 pln. W Poznaniu odbior przed koncertem.
#tinder #logikarozowychpaskow czo te rozowe paski... jednak to prawda, że laski wariują w okolicach walentynek. Dawno nie mialem takiego natezenia matchy. Do tego spora ilosc pierwsza zagaduje...
@enron: dokladnie jak piszesz :) Ale jednak dosyc dlugo sie ratowalem przed calkowitym wykluczeniem. Od pierwszych objawow 3 treningi zrobilem bez bolu:) Zaraz ide do fizjo to wymasuje i obklei. Z trenejro postanowilismy, ze chwile odpoczywam. 150 km w tydzien, to jak na mnie duze obciazenie. Jesli bede mial szczescie, to w piatek zrobie sobie juz jakies pierwsze rozbieganie :)
Oboz dzien 6. Rano 10km + 10x100m podbiegi + 1km. ITBS odpuscil o dziwo. Widac dwie porzadne sesje rolowania daly efekt. Podczas porannego treningu nic nie bolalo. Czulem tylko lekki dyskomfort po zewnetrznej stronie kolana. Po treningu porzadne rolowanie ud i dupska. Wybieganie po reglach w tempie 5:39, hr 143.
Wieczorem 8km + 10x100m rytmy. Wieczorem troszke bardziej odczuwalem ITBS. Po konsultacji z trenerem stwierdzilismy ze biegne
Obozu dzien 5. 18km i ITBS. Niestety dzis poczulem objawy tego scierwa... trening zrobiony na spokojnie w tempie 6:06 i przy hr 134. Troche po lekkich gorkach, troche z gorki. Czasem bolalo bardziej, czasem mniej. Po treningu dluga sesja rolowania ud. Jutro niby maja byc podbiegi. Zobaczymy co dalo to rolowanie.
@alejandra15: polecam na 100 % :) do tej pory nie mialem problemow z pasmem biodrowo-pisszczelowym wiec nie akurat tych cwiczen nie robilem (jakbym robil, to moze bym nie mial obecnych problemow:)) ale rolowalem sobie lydy i stopy i zawsze dawalo pozytywne efekty. Pozytywne, tzn. ze napiecia puszczaly calkowicie albo zauwazalnie.
@randy: wiem ze to glupio brzmi ale zroluj dupe - sam sie bujam z itbs i u mnie czesto problem z miesniem gruszkowatym - tam jest naczep pasma a czesto ludzie tylko bok uda roluja
Obozu dzien 4 ! Rano tempa na stadionie. Trener zalecil mi 12x400/200 ew. max 15 jak sie bede dobrze czul. No to sosbie biegam, dobrze sie czuje, to mysle pobiegne sobie 14 zeby nie przesadzac, no i nie bylem pewien czy jednego okrazenia nie zgubilem. Okazalo sie, ze zgubilem i wyszlo 16x400 :) Czterysetki wyszly w tempie w okolicach 4:10 na km. Do tego dobieg do
@randy Sprawdź czy poprawnie obliczyłeś(aś) nowy dystans do naszego celu (wg. twojego odejmowania przebigłeś(aś) 9.01km) Do dodawania wpisów możesz użyć także dodatku aninim1133: http://ruszdupe.anonim1133.me Podpowiedź: 4389.28 - 18.01 = 4371.27
Aktywnej regeneracji ciag dalszy. Dzis 10km w tempie 6:05/km i przy hr 130. W tym tygodniu zostaje jeszcze rozruch w piątek 5km+5x100 i w sobote relaksacyjny start na biegówkach na 7km. Od niedzieli kolejny oboz biegowy w szklarskiej i 2 treningi dziennie + silka :) Musze przyznac, ze do tej pory jezdzilem na obozy co najwyzej pijackie, ale takie sportowe tez sa fajne :)
Ten tydzien to bedzie aktywna regeneracja. Dlatego dzis baaaaaaaaaaardzo spokojne 12km w tempie 6min/km i hr sr 133. Mocno wiało we #wroclaw wiec trzeba bylo uciekac do parku. Na szczescie ksiezyc super dzis doswietlal.
Wczoraj wieczorkiem lekkie rozbieganko przed salą. Dzis dluuuuugie wybieganie droga pod reglami - mega swietna droga do biegania. Duzo pro zawodnikow, duzo gorek, duzo zbiegow. Trasa raczej dla zaawansowanych. Dzieki weekendowi w szklarskiej trafilem na pierwsze miejsce w teamie sztafeta na stravie w kategorii climbing :D Ale chyba tylko dlatego, że Klaudia mało biegała w tym tygodniu ;) Kolejny achievment to po
No elo mordeczki, nikt nie tęsknił :P
Krótki update z mojej strony: Po lutowej kontuzji pasma nie ma sladu. Niestety ciagnela sie przez 4 miesiace. Lekarze nie pomogli. Pomogla silka praca nad wzmocnieniem miesni nóg i posladków. Po drodze bylo lekkie bieganie w ramach testowania progresu w leczeniu. Miesiac zmarnowalem na chodzenie po lekarzach i fizjo ktory nic nie pomogl niestety. Pod koniec maja wystartowalem w
źródło: comment_W86xn0oGFp72FlB33TU34joKIH9Zt3wI.jpg
Pobierz