@heniek_8: "usłyszałem po angielsku" to nie jest żadne wytłumaczenie. Nie mówisz "car" tylko "samochód", nie mówisz "road" tylko "droga" i tak dalej. Jak słyszysz jakiś nieznany ci termin angielski to po prostu szukasz w słownikach i innych takich podobnych jak to jest po polsku (a w czasach powszechności smartfonów i Internetu to nie problem poszukać). Bo w 95% albo i 99% przypadków te wyrażenia mają polskie odpowiedniki. A takie bezmyślne
Cześć #krakow Czy istnieje możliwość wypożyczenia jakiegoś roweru miejskiego w okolicy dworca głównego? Będę w Krakowie dosłownie 3 godziny z hakiem i przydałby mi się. Jak szukałem informacji w necie to same sprzeczne znajduję, że niby zlikwidowali, że niby są ale nie ma stacji, że tylko elektryczne itp. Krótka piłka: mam 3h między pociągami, jedną sprawę do załatwienia gdzie muszę dojechać, no i chętnie bym sobie też pojeździł i pooglądał
brzmi bardzo neutralnie, powinno być klimatyczny holocaust/ masowe wymieranie/
@niedoszly_andrzej: Przecież dosyć powszechnie używa się w tej chwili określenia "katastrofa klimatyczna", ono już właściwie na dobre przyjęło się w mediach itp.
Wydaje mi się, że rozumiem, co ma na myśli Metzinger (Anil Seth i paru innych podobnie) mówiąc, że "JA" nie istnieje i że jesteśmy "systemami przetwarzania informacji, które symulują i emulują siebie samych dla siebie samych" XD
Zrozumienie przyszło dla mnie w 3 krokach od "naiwnego realizmu" do pełnego, chyba, zrozumienia, na czym polega "iluzja użytkownika". Pokażę to na przykładzie percepcji wzrokowej świata: 1 stopień rozumienia:"Widzę świat oczami." 2 stopień: "Mój mózg tworzy dla
Przykładowo telewizor postrzegasz jako telewizor a nie zbiór tranzystorów i kabli.
@TurboDynamo: Lepsza tu jest analogia nie do telewizora, a do obrazu na jego ekranie, szczególnie takiego starego CRT. Wydaje ci się, że widzisz tam jakiś obraz, a tak naprawdę nie ma tam nic poza bardzo szybko latającym świecącym punktem...
Ostatnio co raz częściej nachodzi mnie #przemyslenia może i #przemysleniazdupy Ludzie już wiedzą co jest po śmierci Ale jak to? Zapytacie. Czy jest niebo lub piekło? Czy czekają na mnie dziewice, a może odrodze się jako kaczka?
Najbliżej odpowiedzi są #buddyzm Tak buddyzm. Dobra nie odrodzisz się jako kaczka #pdk ale atomy z których się składasz nie umrą połączą się w inne rzeczy, staniesz
@pedrollo: No właśnie nic nie jest naruszone, bo pytanie o to, co to w ogóle jest "ja" i czy coś takiego w ogóle istnieje jest właśnie fundamentem buddyzmu. Przynajmniej buddyzmu zen.
Ta nauka nazywana jest inter-dependence (współzależność ? -- nie jestem tłumaczeniem).
@Dreampilot: Dwanaście ogniw współzależnego powstawania to się dokładnie nazywa. Z tą reinkarnacją w sześciu światach to też nie całkiem jest tak jak piszesz, bo podstawowe pytanie, które trzeba sobie zadać, to CO się inkarnuje? "Jeżeli masz umysł, masz problem. Jeżeli nie masz umysłu, wtedy co?"
Każdy zna Buddę, tak tego z wielkim “B” na początku. Ciężko nie znać prekursora jednej z największych tradycji religijno - filozoficznych. Tym bardziej, że akurat ta tradycja (czy raczej tradycje) cieszy się uznaniem i zainteresowaniem nawet wśród osób, którym daleko do religijnej wiary. Siddharta Gautama (bo tak się nazywał, budda to tytuł) był jednak celebrytą na długo
o co chodzi z bodhisattwami. To co wyczytałem zrozumiałem, że są oni już w pełni oświeceni
@niedoszly_andrzej: Dyskutowanie na temat tego czy ktoś jest w pełni oświecony, czy nie, przez kogoś, kto sam nie jest oświecony, przypomina przysłowiową rozmowę ze ślepym o kolorach :) Oświecony, nieoświecony to ostatecznie tylko nazwy. Tak naprawdę nie wiemy czym jest oświecenie.
Interesuje mnie natomiast pojęcie boddhisatwy i jak jest rozumiane i używane przez buddystów, a jest własnie tak jak colega @Dreampilot napisał
@niedoszly_andrzej: To znaczy jest faktycznie tak, że bodhisattwa jest to istota która powstrzymuje się przed wejściem w nirwanę, póki wszystkie istoty nie osiągną oświecenia. Natomiast to czy bodhisattwa jest istotą "w pełni oświeconą", czy tez taka która jest "zaledwie o krok od oświecenia" to już czcza filozoficzna dyskusja.
@Pimenista: W tamtych czasach w Polsce "boy" to się chyba raczej z boyem hotelowym kojarzył... Znajomość angielskiego nie była jakoś szczególnie popularna.
Bardzo ciekawy wykład Tomasza Markiewki o kryzysie klimatycznym, Nowym Ładzie, o tym czy uratuje nas technologia i czy indywidualne wybory konsumenckie mają znaczenie.
@ENLIP: Po prostu #kryptowaluty , nie wystarczy? Albo jakies #kryptozen czy coś w tym rodzaju, wymyślcie sobie jak potrzebujecie takiego tagu. Ale nie używajcie tagu, który już był wcześniej i służy do czegoś innego.
W UK rejestracja przez neta, po kodzie pocztowym dają Ci do wyboru kilka punktów w okolicy i datami, kiedy mają wolne miejsca. Bukujesz miejsce i godzinę (co 5 min), bukujesz od razu 2gi termin. I gotowe.
Ja zabukowałem sobie na za 2 dni. Przyjechałem 10 min przed czasem, czekałem całe 15 min w kolejce. Cyk. Gotowe.
@GregPelka: No to w Polsce jest bardzo podobnie. Tyle że bukujesz sobie tylko pierwszy
@heniek_8: Hipnoza estradowa - po polsku. Skąd ta irytująca mania używania angielskich określeń na rzeczy, które od dawna mają polskie nazwy???