@Chlodny_Pokerzysta: z jakiegoś powodu ludzie żyli disneyowską fantazją że ślub to się bierze z miłości, jest impreza i po tym będzie cacy. Prawda jest taka że to zawsze był kontrakt i de facto wchodzisz z drugą osobą w biznes, teraz ten układ jest bardzo niekorzystny dla faceta i coraz więcej ludzi to zauważa. Niestety ale mieliśmy całe pokolenia facetów w Polsce które nie miały ojców którzy by im to uświadomili
@jakby_nie_patrzec: ale właśnie facet na rozwodzie zwykle traci najwięcej a nie na samym małżeństwie, żeby tego uniknąć to albo trwasz dalej w małżeństwie albo w ogóle się nie żenisz. a kobieta o rozwód sobie może wystąpić w każdej chwili więc jak się żenisz to dajesz drugiej osobie przycisk do r------------a sobie życia nad którym nie masz pełnej kontroli
Mirki i Mirabelki. Taka jest afera. Zarządcą stwierdził, że świetnym pomysłem jest ustawienie kosza na śmieci tuż przed grobem mojego Taty, bo starsi Parafianie domagali się większej ilości mniejszych śmietników. Czy ktoś pytał mnie o zdanie? Nie. Czemu w takim razie nie ustawili tego śmietnika przed grobem osoby, która tak tego potrzebuje?
Zgłosiłam sprawę do parafii. Odpowiedź?
Zamiast reakcji – pouczenie, że „śmieci same się nie rozsypały” i że „wierzą, że dałam radę posprzątać,
#piratujo lista darmowych stron do filmów i seriali 30.09.2025 (z poprzedniej listy jedna strona zmieniła adres więc przesyłam jeszcze raz) (jest też kilka nowych)
@zyxinx: Bardzo dobrze, niech swoją frustracje wylewają na dewelopera janusza. Dałeś czas, nie zrobiłeś nic pochopnie. Część ludzi to powinna zrozumieć. A kamery możesz ezviz, nie za drogie, pan chinczyk filmy nadzoruje, tylko kwestia jakiegoś routera lte
@mango2018: smutne jest to, ze gdyby zmarla poza swiatlem jupiterow, bez zadnych przesluchan w tygodniu smierci, to pewnie nie byloby ani orderu, ani tej frekwencji na pogrzebie. To jest tak obrzydliwe srodowisko ze nigdy nie przestanie mnie to dziwic.
@Mexiii Jest różnica między "zabiłem trzyosobową rodzinę w męczarniach" A "Zabiłem trzyosobową rodzinę która umarła w męczarniach" Ja za to nie wiem jak można tego nie zauważyć
Byłem jak co dzień u mojej Różowej. Rozmawiałem z lekarzem – na posterunku był lekarz dyżurujący, a nie prowadzący, więc te informacje biorę bardzo na chłodno. Lekarz poinformował mnie, że dziś chcieli trochę zejść z leków i częściowo ją wybudzili. Podczas tego wybudzenia podobno zgięła nogi w kolanach oraz złapała kontakt wzrokowy. Następnie ponownie wprowadzili ją w całkowitą śpiączkę farmakologiczną.
Zaoferowała pomoc w pilnowaniu go, żebym w tym czasie mógł podskoczyć do szpitala. Mam trochę mieszane uczucia – kobiety nie znam i trochę się boję oddać dziecko obcej osobie, ale chyba skorzystam z propozycji, bo zaoszczędzę sporo czasu na dojazdach.
Zdecydowanie dobra opcja i miły gest z jej strony. Korzystaj, bo trochę złapiesz oddechu a Młody będzie miał kumpla do zabawy.
Rozmowa Ivi Lopeza z Rochą po powrocie do rakowa: