gdybym została prezydentem, to byłabym pierwszym prezydentem z fobią telefoniczną. być może nie odbierałabym połączeń od największych przywódców świata i tym samym marnie reprezentowała nasz kraj, ale za to nie odbierałabym też telefonów od rusków podszywających się pod prezydenta francji, więc w ogólnym rozrachunku wonsisko > duda.

wonsisko




































