@mirko_anonim: Jeśli jesteś w okolicach 30 lub starszy to nie ma sensu związek z kobietą z którą nie chcesz mieć dzieci. W opisanym przez ciebie przypadku nie ma sensu trwać dalej.
@mirko_anonim: > My akurat jesteśmy raczej w stronę klimatów B--M
Czyli standard, brak kobiecości w codzienności kompensowany w łóżku perwersyjną formą uległości. Takie spektrum, a z kobiecością nic wspólnego. Spoko, bawcie się tam dobrze.
Chłop miał wypasione auto, o które dbał i sądząc po opisie motoryzacja była jego pasją, zakładam że miał gdzie mieszkać skoro stać go było na taki samochód, ale zapewne omotał go #rozowypasek, przez co zachciało się stawiania niepotrzebnego mu jak dotąd kurnika i w następstwie zrobienie gówniaka, więc musiał się go pozbyć. Smutne jak tzipa potrafi przysłonić trzeźwe spojrzenie na świat. Autentycznie jest mi go szkoda.
@Filippa: Mam trójkę dzieci w wieku < 6 lat. Wszystkie domowe obowiązki można wykonywać łącząc je z etatem, to nie jest praca na więcej niż kilka h dziennie, nawet licząc gotowanie.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jestem w związku z dziewczyną 7lat, mieszkamy razem już około 3lata, nie mamy ślubu, nie jestesmy zaręczeni, obojgu nam to pasuje. Koleżanki mojej dziewczyny wieczne singielki, które nigdy nie były w związkach jak się spotykamy to co jakiś czas gadają o zaręczynach, teksy typu kiedy się w końcu oświadczę, jaki pierscionek, że one to by po 2-3latach rzuciły takiego co się nie oświadcza itp. Teraz moje pytanie, po
W Polsce mamy 8 mln singli. Do tego 4 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. W tej chwili jest to 22% populacji. Naukowcy z Politechniki Warszawskiej szacują 36% populacji na 2030. Będzie to aż 13mln ludzi. To akurat ma sens, ludzie z wyżu demograficznego zaczną umierać i z małżeństw zrobią się gospodarstwa 1 osobowe. W znalezisku zostałem zwyzywany od "patusów", "przegrywów", jakaś baba zaczęła tam pisać o facetach "brudasach" i wiecznych dzieciach. Faceci zaczęli się
@omnitorbi: Nigdy nie istniała. W związku nie chodzi o to, żeby realizować fantazję o miłości tylko żeby żyć w zgodzie i stworzyć nowe życie. Jeśli ktoś nie pragnie mieć dzieci to jest to nienormalny stan istoty ludzkiej, bo prokreacja jest w naszej naturze. I nie mówię, że ktoś nie może mieć dzieci tylko że ktoś nie chce. Zdrowy psychicznie człowiek chciałby mieć dzieci.
@AlienFromWenus: Nikt nie będzie przekonywał, bo nie ma sensu. Jesteś tchórzem a karą za brak poświęcenia będzie po czterdziestce życie w atmosferze śmierci kolejnych bliskich i postępująca coraz zgłębsza samotność. Będziesz żyć sama otoczona śmiercią, aż nie zostanie nikt z ludzi których znałaś.
@AlienFromWenus: Nic mnie nie obchodzi co się w tobie wzbudzi bo widzę, że jesteś trollem IQ90. Mówię tylko co cię czeka, żeby potem nie było zaskoczenia.
@ty3i: Przypisywanie ról jest bardzo pożyteczne. Dzięki przypisanym rolom ludzie mają wzorce w których mogą się odnaleźć, natomiast brak ról skutkuje presją wymyślenia własnej roli samodzielnie, co większość ludzi przerasta i przytłacza psychicznie, a nawet jak się uda skutkuje minimalną szansą na związek z osobą która pełniłaby rolę komplementarną do tej samowymyślonej.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Perfekcjonizm mojej żony nas zabija.
Moja żona ma jakiegoś fiźla na punkcie bycia perfekcyjną. Zdiagnozowane jest to, jako trauma z dzieciństwa - dla jej rodziców wszyscy są niewystarczająco dobrzy. Gdy miała problemy w szkole - jej wina, bo nie słucha pani. Gdy miała brudną bluzkę - jej wina. Do tego wskazywanie wszystkich błędów i NIGDY nie bycie chwalonym. Serio jej rodzice NIGDY nikogo nie chwalą. Nawet siebie nawzajem.
robi to co mówi, to klapsy czy inne kary fizyczne są praktycznie niepotrzebne
@taxi_driver92: #!$%@? teoretyka, co nie miał praktycznego doświadczenia z dziećmi. Mam trójkę synów w wieku okołoprzedszkolnym. Średni to straszny nerwus, jak się na coś uprze to leci jak nosorożec i taki charakter ma już OD URODZENIA. Setki tłumaczeń były, że nie można bić innych dzieci, a zwłaszcza zabawką. Ale jak widzę, że bierze resoraka albo drewniany klocek
Czyli żeby nauczyć, że nie wolno bić dzieci, bijesz dzieci? XD
@jPaolo2: no patrz, a wymiar prawa porywa porywaczy i ich więzi. Widzisz różnice między lekkim klapsem dłonią w tylek a walnięciem drewnianym klockiem w głowę czy jesteś jakiś niepełnosprawny?
Bijesz przedszkolaka, bo on bije? Przyszło ci do głowy, że to ten etap i powinieneś mu pomóc z tego wyjsc, byc może potrzebuje wsparcia psychologicznego lub w ten sposób radzi sobie ze swoimi emocjami, ktorych nie kontroluje, bo ma 5 lat. Tymczasem od ojca zamiast ostoi, dostaje #!$%@?. #!$%@?.
@ciemnienie: dostaje klapsa w tylek a nie w------l. To, że musicie wyolbrzymiać aby uzasadnić swoje stanowisko tylko pokazuje jak jest ono
Daję wskazówkę, którą przetestowałem i działa! W przypadku napadu szału u dziecka i chęci bicia innych, można złapać go za ręce i np. pójść z nim do innego pokoju
@NieBendePrasowac: tak, zazwyczaj to działa, ale czasami przybiegnie znów i bedzie dalej bil. Wierz mi, nic mi nie wymyślisz czego już nie próbowałem.
nie, nie miałeś do ojca szacunku. To był strach. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Nawet dziecka. A może właśnie dziecka.
@Ishvarta: tak, ty wiesz lepiej jaki miał stosunek do ojca. Jedno wielkie teoretyzowanie osoby która nie ma żadnego doświadczenia na temat rzeczy które komentuje.
Weź mi jeszcze powiedz co to jeszcze rodzic musi zrobić, żeby zasłużyć na szacunek dziecka, gdzie praktycznie zadna osoba nie zawdzięcza innej tyle co dziecko rodzicowi
@Ishvarta: ja mam trójkę, też uwaga od 1 dnia, aktywne rodzicielstwo itd. Z najstarszym i najmłodszym da się wszystko załatwić to rozmową, ale średni jest ultra uparty i jak się nakręci to jest jak berserker. Wiem, że są dzieci ktore nigdy nie muszą dostać w tyłek, sam mam taką dwójkę. Mając jedno dziecko najwidoczniej nie zdajesz sobie sprawy z tego jak zawziety charakter może mieć dziecko. Jakbyś miała takie dziecko
@mirko_anonim: Jedyne wyjście w obecnej sytuacji to zacząć reagować na jej propozycje dokładnie tak samo jak ona na twoje. Po 10 minutach zacznij scrollować telefon, jak chce wyjść do jakiegoś bzdetu to powiedz żeby szła sama, a ty w tym czasie idź do muzeum wojskowego. Albo zrozumie problem i wtedy może w końcu zacząć ten problem adresować, albo zacznie się obrżać, eskalować i się rozstaniecie z powodu rozbieżnych zainteresowań (co
Autorka pisze, że obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet wywołałaby poważny kryzys (np. opiekuńczy), a apelowanie o taką równość to rozgoryczenie mężczyzn, że to na nich spoczywa obowiązek obrony ojczyzny.
@nixodus: Mężczyźni wykonują ogrom rol krytycznych dla utrzymania społeczeństwa i przeżycia obywateli. Całe utrzymanie infrastruktury energetycznej, transportowej, całe łańcuchy dostaw, wodociągi - to wszystko spoczywa na mężczyznach - i mimo tego jakoś do wojska ich można brać. Więc pańcie opiekunki też.
@mirko_anonim: Napiszę to samo co wtedy. Ta osoba nie nadaje się do związku. Związek nie może polegać na ciągłym wysiłku jednej ze stron, a to widać w Twoim przypadku. Twoja dziewczyna robi coś tylko wtedy jak Ty na nią wywierasz presję, a i tak to jest bardzo tymczasowe. Jak tylko odpuścisz, wróci do poprzednich nawyków. Rozstań się z nią, znajdziesz kogoś innego, kogo będziesz kochał równie mocno i będziesz szczęśliwszy.
W opisanym przez ciebie przypadku nie ma sensu trwać dalej.