Sklep morele.net (zapewne) pomylił się i na swojej stronie wskazuje, że laptopa Dream Machines G1070 można kupić już za 10 złotych. Czy sklep musi sprzedać go w tej cenie?
Cebula w narodzie silna. Przecież nawet ameba domyśliłaby się, że taka cena to ewidentny błąd, a nie żadna promocja. No ale do tego trzeba myśleć. A Janusze jak widzą coś takiego to już kombinują jak to wykorzystać i kogoś wyruchać na kasę. Już im im się złotówki w oczach świecą i w myślach wydają zarobione pieniądze i wybierają nowy telewizor albo spojler do Lanosa. Oczywiście nie przeszkadza im to wyśmiewać ludzi, którzy
A jak są tego typu błędy (a zdarzają się dość często) na stronach linii lotniczych i można kupić bilety po bardzo okazyjnych cenach, tego typu błędy są nawet reklamowane na licznych stronach o tematyce taniego podróżowania itp. to jest taka sama sytuacja?
@ArchetypCienia: moim zdaniem taka sama. Wykorzystywanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści to zawsze cebula. Niezależnie czy dzieje się to w Polsce, Niemczech, USA czy Japoni. <oże właśnie dlatego,
Największym dramatem jest to, że ameby zamiast zachowywać się po ludzku i przyzwoicie, to starają się dymać innych. W tym kraju nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd.
@Slonx: a spróbuj Ty, nawet nieświadomie, wydymać taką amebę :) Wtedy to jest dopiero raban i żale na Wykopie, że ktoś śmiał się pomylić o 5 złotych na swoją korzyść.
sądzisz, że "cywilizowany zachód" to mniej cebuli? UK, USA, USA, Niemcy.
@uhu8: nie sądzę. Sądzę, że cebulaki są wszędzie. Tym razem padło na Polskę, więc piszę o Polsce. Poza tym, czy to, że w innych krajach też są cebulaki, usprawiedliwia, albo zmniejsza w jakimś stopniu wartość naszej lokalnej cebuli?
@pss8888: a jak Ty byś się pomylił w ten sposób, to chciałbyś żeby z Ciebie skórę zdarli? Po drugiej
@IroL: w Polsce jeżeli w sklepie pod towarem jest cena, to jest to wiążąca oferta i sklep też ma obowiązek za tyle sprzedać. Morele się przed tym zabezpieczyły. Ale to już nawet nie chodzi mi o to czy muszą sprzedać te laptopy za 10 zł czy nie. Jest mi zwyczajnie smutno, że widząc ewidentną pomyłkę, kilka tysięcy ludzi próbuje ją wykorzystać.
W sensie że 'polaki-cebulaki' a za granico takie mondre ludzie so? Taa... chyba za granicą nigdy nie byłeś :D.
@idiot: Czy naprawdę trzeba napisać "Cebula w narodzie, nie tylko polskim, bo we wszystkich, ale akurat teraz w polskim silna" żeby zdanie było zrozumiałe dla przeciętnego wykopka?
Kalisz Pomorski dalej słynąłby niekontrowersyjnie z ogólnopolskiego patronatu ogórkowi kiszonemu gdyby nie rozniosła się wieść o bratobójczej wojnie cyfrowej. Burmistrz Michał Hypki wyjechał bez pytania do Izraela szkolić się cudzym kosztem z oprogramowania na wypadek cyberataku za 130 tys zł.
Wyjazd całkowicie niepotrzebny, tym bardziej, że pojechały tam niewłaściwe osoby. W ogóle cała sytuacja z reportażu śmierdzi wałkiem na kilometr ale nie do tego zmierzam. Poraziła mnie za to ignorancja radnych i wypowiedzi w stylu "nie znam się, ale chętnie się wypowiem". Pan, który twierdzi że firmy, które mają miliardowe obroty wydają 5 tys. złotych na zabezpieczenie, zrobił mi dzień :) Gość nie ma pojęcia o czym mówi i nie ma pojęcia
@Bartholomew: niegospodarność tak, ale tylko dlatego że niepotrzebnie pojechali do Izraela. 120 tys. zł za zabezpieczenie komputerów to nie jest wcale dużo. Przy licencji na 500 stanowisk (a chyba tyle komputerów w urzędzie gminy, szkołach itp. się uzbiera) licencja na jedno stanowisko dla systemu dającego pełną ochronę, to w zależności od producenta koszt około $50-$60 po rabatach. $50 x 500 = $25000. Daje to plus minus 100000 zł. Rocznie. A
@demonoman: Nie wiem skąd. Nie wiem ile mają komputerów i co zawiera podana kwota. Wiem tylko, że 120 tys. złotych to nie jest jakaś kosmiczna kwota jeżeli chodzi o bezpieczeństwo systemów. Tyle mogą kosztować dwa średniej wielkości firewalle z licencjami na rok. Być może jest to niegospodarność, ale dopóki nie wiem co kupili, nie powiem że tak na pewno jest.
Piszę na gorąco, po kolejnej grze w New Angeles. Tym razem rozgrywka była diametralnie inna niż za pierwszym razem. Towarzystwo też inne, ale nie spodziewałem się takiej gry. Niestety, jak się później okazało, wylosowałem kartę federalisty i zostałem ograny. Fakt, że walczyłem do końca i gdyby weszła w ostatniej rundzie inna karta eventu to bym wygrał, no ale... nie weszła. Rozgrywka inna niż za pierwszym razem, bo nie wygrała chciwość. Byłem mocno zaskoczony, bo
@w_szafa: Grałem. Wydaje mi się, że New Angeles bliżej właśnie do Martwej Zimy, chociaż też nie do końca, bo tam nie ma negocjacji. Każdy ma swój cel, może trafić się zdrajca, ale esencją New Angeles są negocjacje, podczas których dochodzi do kłótni, a w eter lecą różne inwektywy. Szczęśliwie, co wydarzyło się w New Angeles, zostaje w New Angeles :)
No i poszła dziś pierwsza rozgrywka w New Angeles. Gra jest dla mnie fenomenalna. Najważniejsza część rozgrywa się nad stołem. Każdy gracz ciągnie linę w swoją stronę, ale przy okazji trzeba pilnować, żeby lina nie pękła. Bo jak pęknie, tzn. licznik zagrożenia wzrośnie za bardzo, to wszyscy oprócz federalisty (który jest ukryty) przegrywają. Na początku wygrała chciwość i nikt nie martwił się o miasto, a jak zorientowaliśmy się, że miasto jest zagrożone, było
@piotrow: 10 bym jej nie dał od siebie, ale ma z pewnością olbrzymi potencjał nawet na taką ocenę. Wymaga jednak dobrej i najlepiej stałej grupy graczy, którzy nie wynoszą urazy poza granie. Co się dzieje w New Angeles, zostaje w New Angeles ( ͡°͜ʖ͡°)
@zmeczony11: ja uwielbiam negatywną interakcję i grę nad stołem, tak że negatywnych emocji we mnie brak. Może się zdarzyć, że po kilku rozgrywkach obniżę ocenę, ale póki co jestem zajarany tą grą jak rzadko którą.
Co do wygranych federalisty, to wydaje mi się, że w pierwszych rozgrywkach są one nieuniknione. Tak chyba działa nasza psychika. Każdy chce zrealizować swój cel i na początku grą rządzi chciwość. Dopiero później gracze orientują
Wiem, że w historii były Mustangi bez V8 pod maską. Wiem, że są na rynku sportowe samochody z hybrydami. Ale jednak mimo wszystko... Jakoś tak nie przystoi. #mustang #samochody
@anonim1133: zalezy ktora generacja i ktora wersja silnikowa.
Ale generalnie zgoda. Z mojej pespektywy mustang od strony technicznej nie ma za duzo (wcale? (✌゚∀゚)☞ ) zalet.
Szczegolnie jesli chodzi o 5 generacje (2005-2011) to w przedliftach nie ma znaczacej roznicy pomiedzy GT a zwyklym 4.0 . Szczegolnie w automacie. 4.0 w manualu jezdzi podobnie
Tak się tylko pochwalę co mi dzisiaj przyjechało. W piątek pierwsze testy i nie mogę się już doczekać. Podobno świetna gra. Dużo negatywnej interakcji i dużo gry ponad stołem. Dokładnie tak jak lubię :) Jakby ktoś był zainteresowany, to Galakta obiecuje polską wersję w tym roku. #grybezpradu #gryplanszowe
W jednym aucie mam automat, w drugim manual. Jednym i drugim jeździ mi się przyjemnie. Automat jest fajniejszy w korkach, ale przy manualu lepiej czuję samochód i nie obawiam się niespodziewanej redukcji w śliskim zakręcie. Wybór manualnej skrzyni był świadomy, tak jak i automatycznej. Gdybym miał jeszcze raz wybierać, wybrałbym tak samo, ale już w innym samochodzie nie wiem. Może byłby automat, może manual. Lubię mieszać biegami, lubię zredukować przy wyprzedzaniu, lubię
@Stulejusz_Wielki: Wolę manual bo lepiej czuję auto :) Jeździłem takim samym z automatem i świadomie wybrałem manual, jak w automacie po wciśnięciu gazu i redukcji na mokrym zaczęło mną miotać jak szatan. W manualu to ja decyduję ile mocy dam na koła, stąd taki a nie inny wybór.
@Stulejusz_Wielki: czyli działa tak, że dodając mocniej gazu w manualu nie muszę redukować. Dodając gazu w automacie, w większości przypadków skrzynia zredukuje bieg. Na suchym nie ma to znaczenia. Na mokrym albo śliskim może mieć.
@Stulejusz_Wielki: Jest opcja, ale jak mam zmieniać ręcznie to wolę pełen manual. Od początku byłem zdecydowany na ręczną skrzynię bo akurat w tym samochodzie to połowa frajdy, zwłaszcza że biegi wchodzą jak złoto. Jazda próbna automatem tylko mnie w tym utwierdziła. To nie było to. Ale oczywiście komu innemu może automat odpowiadać. Ja czułem, że nie do końca czuję samochód. Z podobnego powodu nie lubię tempomatu. Niby wygoda, ale mając
@Stulejusz_Wielki: 420 :) ja rozumiem, że lepsze czucie auta przy 90 koniach może brzmieć dziwnie, ale to może być subiektywne wrażenie. Jak ktoś twierdzi że tak czuje, to może tak czuje :)
@WysokiejJakosciSiekiera: nie wiem czy to s-tronic w Audi to dobry automat, ale cały czas takim jeżdżę i nie narzekam :) Ale w drugim aucie wolę manual.
@WysokiejJakosciSiekiera: mój s-tronic często zrzuca bieg nawet przy lekkim dodaniu gazu, ale tam jest quattro i niecałe 200 KM więc się tego nie zauważa i problemu nie ma. W drugim aucie mam >400 KM na tylnej osi i taka redukcja po dodaniu gazu na śliskiej drodze może się skończyć uślizgiem kół. W manualu tego nie mam więc czuję się pewniej. Oczywiście komuś innemu może to nie przeszkadzać i wybierze wygodę
Dzisiaj awarie skrzyni DSG są rzadkością, a jedyne koszty zwiazane z ich eksploatacją to wymiana oleju co 60 000 km - koszt 500zł.
@tereketerete: No chyba że akurat padnie czujnik temperatury w s-tronicu. Niestety nie da się wymienić samego czujnika, ale szczęśliwie Audi przygotowało specjalny zestaw serwisowy (podobno to dość powszechna usterka) i w ASO można to naprawić za około 5k z robocizną. Przy okazji wymieniają olej w skrzyni, więc
@mbn-pl: może i amerykański, ale mój s-tronic w Audi też po mocniejszym depnięciu w gaz zastanawia się chwilę czy aby na pewno chcę przyspieszyć i o ile biegów zredukować. Może nie trwa to sekundę, ale jest zauważalne.
@LeGgo: trochę zgaduję, ale dawno temu jeździłem automatem, który miał tryb jazdy oznaczony cyfrą 2 i dedykowany do jazdy (albo tylko ruszania) w zimie. W tym trybie był blokowany 2 bieg co ułatwiało ruszanie na śliskiej nawierzchni. Strzelam że tryb "W" u Ciebie działa podobnie do wspomnianego trybu "2".
@LeGgo: a to chyba rzeczywiście coś innego. Może po prostu jakiś tryb zimowy? Mniej mocy przekazywanej na koła? Ale nie chcę więcej zgadywać. Niech się wypowie ktoś kompetentny :)
Święty Mikołaj przyjechał :) Jaram się jak lasy w Kalifornii. Pudełko mniejsze niż w podstawce, ale zawartość nie rozczarowuje. 400 kart, dodatkowa mata dla królowej i całe mnóstwo zabawy. #grybezpradu #gryplanszowe
@piotrow: daj znac jak wrazenia, ja kurde pewnie po nowym roku zamowie boi tak bym w tym nie zagral a Predek i Podstawka czekaja juz na polce ( ͡°͜ʖ͡°)( ͡°͜ʖ͡°)
@piotrow: Wszystko fajnie, tylko jest jeden problem. Wydawnictwo. Wsparłem ich projekt Mage Wars parę miesięcy temu. Termin otrzymania gry: listopad. Żadnych wieści od wydawcy mimo pytań nie było, aż parę dni temu dostaliśmy wpis, że wydanie się opóźni, bo pliki do drugi nie są jeszcze nawet gotowe. Przechodzą jeszcze korektę. A gra będzie drukowana w Chinach i czas drukowania jest szacowany na 6-7 tygodni. Dodając jeszcze przesyłkę z Chin do Polski +
@piotrow: Mage Wars to jedno. Do Mistfalla o------i fuszerkę i do tej pory nie dosłali poprawionych kart a część ludzi dostała miesiąc temu, reszta jest zbywana milczeniem. Olewają zamknięte kampanie ciepłym moczem. Jak byłem skłonny ich bronić tak kończy mi się cierpliwość.
@piotrow: W tym miesiącu ma być wersja polska pod egidą Rebela, dlatego wstrzymałem się z angielską. JEszcze kwestia jak przetłumaczą parę kwesti jak np. railgun.
Mireczki, tradycyjnie od lat na Wszystkich Świętych gotowało się u mnie w domu gołąbki. Pewnie dlatego, że łatwo było podgrzać w biegu między cmentarzami. Gotowała je moja babcia, gotował je mój tata, teraz gotuję je ja. Troszkę inne niż tradycyjne, zawijane w kapuście, ale w moim odczuciu lepsze. Robi się je prosto, jeszcze prościej odgrzewa, a smakują świetnie. Jak je zrobić?
Koszty zmian w podatkach poniosą osoby o średnich dochodach, które nie mają możliwości emigracji podatkowej. Wprowadzenie podatku liniowego spowodowało, że coraz szersza grupa podatników go płaciła. Stawka podatku była na tyle atrakcyjna, że nie opłacało się uchylać od opodatkowania.
A rząd powinien coś ogarnąć, by po prostu ci, którzy nie prowadzą faktycznie działałności, a przenieśli się z UoP na DG tylko po to by pomniejszyć podatek, wrócili na UoP
@salvador_w_dali: Wystarczy zmniejszyć obciążenia podatkowe dla tych na UoP. Ale to chyba za proste do ogarnięcia dla rządzących tym krajem. U nich tendencja jest odwrotna. Zamiast ulżyć tym co płacą więcej, dokładają tym co płacą mniej.
Co z osobami, które jednocześnie w ramach swojej DG pracują na samozatrudnieniu gdzies w IT i prowadzą sobie własną firme w weekendy. Nie wiem szkolenia np.
@Maniek89: Jak to co? Podwójnie pracują więc będą miały podwójnie p--------e. To się nazywa progresywna sprawiedliwość społeczna.
Czy ktoś jest mi w stanie racjonalnie wytłumaczyć, z czego wynika dodatkowa opłata 1 zł za każdy bilet kupiony w #multikino przez internet? Odpada im koszt obsługi kasowej i koszt wydruku biletów więc skąd ta prowizja? Zwykłe #januszebiznesu czy jednak stoi za tym jakaś głębsza logika?
@piotrow: Teoretycznie za to że możesz zapłacić online, a oni wyślą Ci bilet smsem/mailem. W praktyce za nic. Po prostu znaleźli sposób na dodatkowy zarobek. który jest dla nich czystym zyskiem.
Dziś kolacja na bogato. Chleb z serem i ketchupem. Może nawet od góry położę kromkę i zrobię tost na wypasie. A wy co? Dalej chleb z cebulą? #gotujzwykopem #heheszki
@piotrow U mnie taka tam zupa dyniowa z prażonymi ziarniami słonecznika do tego chlebek samorobny żytni z awokado i rukolą a do tego prawilne kabanosy ( ͡º͜ʖ͡º)