Latem 2014 r. działania wojenne odcięły od reszty Ukrainy wieś Komyszne w obwodzie ługańskim. Sergiej Litwinow, miejscowy rolnik, z bolącym zębem trafił do szpitala w rosyjskim Rostowie nad Donem. Tuż po zabiegu zatrzymali go agenci FSB, założyli worek na głowę i wywieźli do lasu.
Litwinowa powieszono na drzewie, bito i rażono prądem. Gdy pozorowano egzekucję mężczyzna przyznał się do wszystkiego czego chcieli śledczy. Oskarżono go o 38 morderstw, 8 gwałtów i używanie zakazanej broni. Nie było ani świadków, ani ofiar, a jedynie „zeznania” samego mężczyzny.
Rosyjskie




















Jakkolwiek Finom należą się gartulacje przez tak długi czas odpierać takie siły wroga.. szacunek.