Pracowałem w poprzednie wakacje na parkingu strzeżonym na nocki, długie nocki bo 20:00 - 08:00 i powiem wam, że nocki to najgorsza praca jaką można sobie wyobrazić. Do pracy miałem z buta 300 metrów, więc 08:05 już byłem w domu w łóżku, ale wracasz śpiący, ale też nienaturalnie nieśpiący i nie wiesz co ze sobą zrobić. I jeszcze to uczucie, że "tak, dopiero wróciłeś, ale tak dzisiaj idziesz na 20 do pracy
konto usunięte









