@heniek_8 tu akurat udało mi się trochę wypracować przez ostatnie 4 lata i z 5 się znajdzie. Nawet widzimy się znacznie częściej niż raz na kilka miesięcy. Problem mam po prostu z kobietami, prowadzę z nimi logiczną i nudną rozmowę bo nie wiem jak mam to eskalować...
@RitmoXL wiedziałem, że ktoś napisze o tym, ze lepiej samemu i w ogole samotność jest git. Nie jest stary, bo funkcjonuje tak 30 lat. Gdyby była tak super to Ci wszyscy ludzie dookoła zamiast szlajać się w związkach po miescie siedzieli by w domu i grali w gierki. Jednak tak nie jest. Ile jeszcze mam czekać, rozmyślać i pracować nad sobą? Kolejne 30 lat? To chyba oczywiste, że jak ludzie od
@piechock12: pewnie tak jest jak mówisz tylko jak mam budować to NATURALNE przyciąganie jak w przeciągu 6 miesięcy bylem na 1 (słownie jednej) randce z tindera. Za każdym razem jest ghost albo w dniu spotkania grypa, zatrucie, pogrzeb etc. A na randce byłem tylko dlatego, ze obniżyłem swoje wymagania w zasadzie do zera i poszedłem z laską, ktora raz ze miała nadwagę to jeszcze była brzydka xD
@piechock12: no ok, to co ktoś taki ma zrobić? Przecież nie cofnie się do podstawówki w wieku dwudziestu paru lat zeby nawiązywać znajomości, poznawać potem dziewczyny itd według tego schematu. Z oczywistych przyczyn to się nie wydarzy. Z drugiej strony ten przykładowy wyjazd do Włoch też to taka porada z czapy bo jak ktoś przegrywa tu na miejscu to tam też będzie. Been there done that, moje wyjazdy za granicę
Heloł mircy, jak co roku w lato mówię sobie, że pozbędę włochów na ciele bo pocę się przeokrutnie (głównie nogi, brzuch i klata). Okazjonalnie goliłem maszynką ale zajmuje to w ciul czasu. Nie wiem czy bawić się samemu z jakimiś plastrami i kremami czy lepiej od razu uderzyć do gabinetu gdzie mi to ogarną raz a dobrze. Jak macie jakieś polecajki we #wroclaw to chętnie przygarnę. Laser niestety odpada ze