bardzo ciężko będzie dociągnąć do 40-tki, dzieciństwo przetrwałam chociaż było okropne, czasy nastoletnie i studenckie mało pamiętam bo wszystko zachlałam, jakoś tak zleciało do tej 30-tki i teraz bagno tak wybiło, że w-----a mnie samo istnienie, nie mogę już wytrzymać ze sobą, to wszystko we mnie kipi i kotłuje się a ja z całych sił staram się nie wybuchnąć i nie zapaskudzić wszystkiego wokół i to jest takie męczące, że nawet nie
@bluedabadee: @naksu Terapia poprzez nazywanie swoich uczuć i jak najczęstsze ich wyrażanie pomaga. Podczas traumy zachodzą zmiany w mózgu które dzięki wielokrotnym powtarzaniem właściwego zachowania tj. Wyrażania uczuć potrafią się odwrócić. Zajmuje to oczywiście czas, im większa trauma tym więcej czasu potrzeba na poprawę. Ale trzeba się angażować słuchać i podczas codziennego życia jak najczęściej myśleć co się czuje i to wyrażać. Można myśleć o tym jak o treningu
Niektórym przypomina Disneyland. Innym - Hogwart. Ten pałac jednak ma nad nimi znaczną przewagę - jest prawdziwy. Ma wieże, wysokie bramy, przestronne komnaty i zapomnianą historię, czyli wszystko, co powinien mieć taki obiekt.
Dopiero teraz zrozumiałem że #alkoholizm to choroba emocji, nie byłbym w stanie być z kobietą, nie mówię że nie miałem dziewczyn, ale tak na poważny związek to bym jej tylko życie zmarnował, bo każdą kłótnię czy coś zapijałbym. Przykład z 7:00 dzisiaj zepsuła mi się głupia lampka i przestała świecić i już byłem taki w-------y, że miałem myśli żeby zapić, ogólnie ostatnio przeżywam gorszy okres. Wiadomo siłownia czy medytacja mi
@Gzyro: sam to wiele lat będziesz do wszystkiego dochodził o ile w ogóle co się uda. Wszyscy specjaliści wiedzą doskonale że alkoholizm to choroba emocji. Oprócz zamknięcia się na oddziale są inne opcje. Można chodzić na terapię w Ośrodku Leczenia Uzależnień ambulatoryjnie co sprowadza się do terapii z psychogiem i/ lub grupa raz na tydzień lub dwa tygodnie. Wszystko na NFZ więc serio aż szkoda nie spróbować. Ja chodziłam dwa
To jeszcze w Polsce wróci, dlatego warto pamiętać, że już było. Skaner konsumencki w Polsce wprowadziło Tesco. Głównym celem było uniknięcie wykładania produktów przy kasie, ale również można było kupować w tradycyjny sposób, a skanerem tylko każdorazowo sprawdzać sobie cenę produktu. Przy rezygnacji z zakupu usuwało się produkt z listy, a jeśli zdecydowaliśmy się na zakup no to mieliśmy od razu podliczone ile za wszystko zapłacimy. Moim zdaniem to była świetna opcja.
@Sorrow_and_Extinction: wydaje mi się jednak że przyszłością są zakupy przez apke w smartfonie. Skanowanie za pomocą aparatu w telefonie. Co w ten deseń już wprowadził Rossmann. Możesz sobie w domu zaplanować co kupisz masz już w koszyku. Numery półek i stany magazynowe w telefonie. Elegancko
Dzień dobry, dziś w pracy szkolenie, więc szybciej w domu. Jak to pięknie brzmi. Dom.
Dziś naprawdę czuję się dobrze. Wyspałam się. Rano zjadłam śniadanie z kanapki pełnoziarnistej x2 z ogórkiem i szynką. Po pracy obiad z wczoraj, no i winogronko, a teraz wcinam płatki.
@smuteczek2000s: przypomniało mi się jak ja się cieszyłam strasznie z mojego domu, przez pierwsze pół roku największa radość to było pić kawę w ciszy i patrzeć przez okno <3
Mirki i Mirabelki, mam problem. Here niebieski lv 26. Otóż od prawie 4 lat jestem w związku z różową z którą mieszkam. Jakieś 2 miesiące temu do mojej #pracbaza przyjechała Ukrainka lv 25. Pracujemy w firmie gdzie 98% pracowników to mężczyźni i przeważnie 40+ (tokarze, frezerzy). Dlaczego o tym mówię? bo chyba jedyny w całej firmie jestem w podobnym wieku co ta Ukrainka, być może przez to złapaliśmy fajny kontakt,
@gooway: Jak dla mnie można mieć koleżankę / kolegę będąc w związku. Ale niestety każdy musi sam za siebie myśleć, jak twoja różowa ma z tym problem to musisz z nią o tym rozmawiać, nie z nami xD
@Xuzoun: no bo on pewnie myślał o tosterze co kromki wyskakują i się nie nagrzewa a oni o takim co się z serem robi i musi się nagrzać najpierw. Grafika poglądowa dołączona.
Dziś podjąłem swoją najtrudniejszą decyzję w życiu. Musiałem uśpić moją 20,5 letnią kotkę (╥﹏╥) spędziłem z nią praktycznie całe swoje świadome życie, jak się wyprowadzałem od rodziców to ona razem ze mną, mój przyjaciel.
Z dnia na dzień kompletnie wysiadły jej nerki, przestała jeść i pomimo 3 dni kroplówek było już tylko coraz gorzej, cały wczorajszy dzień to pozycja bólu i brak możliwości zaśnięcia przy jednoczesnym nie panowaniu
@So_I_Scream: patrz, miałeś takiego cudownego przyjaciela. Nie każdy ma tyle szczęścia w życiu a ona jak na kota też miała bardzo długie życie. Koniec jest zawsze przykry, więc trzeba się posmucić a potem już tylko wspomnieć z uśmiechem ♥️