Mieszkam razem z narzeczoną w Warszawie. Mamy po 28 lat. Ja zarabiam 7-7.5k netto, ona 3.5k netto. Mamy odłożone jakieś 130k. Niby te zarobki nie są tragiczne do zwykłego życia, wakacji raz w roku itp ale myśląc o kupnie mieszkania powiedzmy 60-70m, w przyzwoitej lokalizacji to koszt jakieś 600-700k. Do tego dochodzi wykończenie, umeblowanie czyli kolejne 100k. Finalnie rata kredytu wychodzi jakieś 3.5k, do
@AnonimoweMirkoWyznania: Budżet znacząco zaniża wam narzeczona, najłatwiej na tym etapie jak znajdzie po prostu lepszą pracę, podniesie kwalifikacje i już będziecie kilka koła do przodu.
Jeśli chodzi o pojedyncze akcje, to inwestuję globalnie - głównie na rynku USA. Np. moją największą pozycją jest JEDNA akcja Amazona :) Kilka osób tutaj pytało mnie co dokładnie mam w portfelu wartym aktualnie około 92.000 zł. także jeśli jesteś zainteresowany - zapraszam do mojego ostatniego filmu na YT.
Jeśli kiedyś brakowałoby Ci pomysłów na filmy, to rozważ serię w stylu "ciekawe spółki w korekcie". Dużo youtuberów robi analizy spółek, na które obecnie jest hype, a mało jest analiz w momencie, gdy spółka chwilowo dołuje i byłby dobry moment na zakup.
Przeglądam sobie oferty #najem #kawalerka i wszędzie zamiast nawet zwykłej wersalki (nawet już nie marzę o normalnym łóżku) oferują typowo salonowe kanapy, które są jedynym miejscem do spania. Niby ładnie to wygląda za dnia, ale jak to się sprawdza na dłuższą metę w praktyce?
Idzie się na tym wysypiać? Kręgosłup nie będzie płakać? Nie niszczy się taka kanapa od "wyleżenia"? Z założenia nie są łóżkiem, więc obawiam się,
@TesknieZaKotem: Na ile znam rynek najmu, to spodziewam się najniższej jakości, zatem chyba obawy co do wygody są uzasadnione ( ͡°ʖ̯͡°)
@Drmscape2: Tak też myślałam. Dotąd jak najmowałam, to jak czasem udało się trafić na klasyczną wersalkę, to było całkiem ok. Spanie na kanapie kojarzy mi się z weekendowym przyśnięciem przed tv albo nocowaniem u kogoś po imprezie, dlatego nie patrzę zbyt
"Wprowadzone zmiany związane są trwającym procesem uzyskiwania przez DM BOŚ S.A. statusu Pośrednika Kwalifikowanego (Qualified Intermediary) przy rozliczaniu podatku od przychodów z tytułu papierów wartościowych notowanych na rynkach działających na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki.
W związku z powyższymi zmianami, (...) oraz wskazania zasad stosowania określonych stawek podatkowych podatku od dywidend (w tym stawek preferencyjnych) (§9 ust. 16). "
DM Bossa wprowadza W8 BEN. Jak rozumiem podatki od dywidend z
Ale to jest strasznie brzydka metoda. Nie wiem, co chcesz z tym zrobić, ale jeśli celem jest coś więcej niż tylko podświetlenie dla użytkownika, to rezygnuj z selecta i definiuj obiekty
W tym roku czeka mnie wyprowadzka i wynajem pokoju. Zawsze chciałem mieć fajny, daleki widok na miasto z wieżowca z PRL. Pytanie takie jak się mieszka w takim mieszkaniu w porównaniu do niskiego max 4 piętrowego bloku? Mieszkałem jak dotąd jedynie w domu.
Głównie jestem ciekawy: 1. Jak często winda ulega awarii, jak szybko jest naprawiana, czy są to już zwykle nowoczesne współczesne windy czy strach wejść, jak długo przeciętnie się czeka po wywołaniu
@nieznamniepamietam: 1. Zależy od bloku. W niektórych wieżowcach już dawno zainwestowano w wymianę wind i masz nowoczesne, a w niektórych wciąż można spotkać te z gałką na drzwiach. Awarie zazwyczaj szybko naprawiane, ale znowu - to zależy od spółdzielni.
2. We wszystkich tego typu blokach, w których miałam okazję być, zawsze towarzyszył ten charakterystyczny zapach, ale zapewne zależy od udziału menelstwa, które się przez nie przewija. Częstym problemem w wieżowcach
@Hyrieus: Nie ma co żałować, większość moich znajomych po tych kierunkach utknęła w labach produkcyjnych, gdzie mają pracę zmianową po 12 godzin i maszynowe robienie próbek i analiz. Praca monotonna, czasem szkodliwa (w zależności od chemii, z jaką pracujesz), a do tego słabo płatna.
@noitakto: Chyba większy problem leży nie w tym, ile się oferuje ludziom, ale ile zabiera państwo. Patrząc na taki koszt pracodawcy przy 8k brutto na UoP, pracodawca wykłada tak naprawdę koło 10k, a pracownik dostaje lekko ponad 5k. Czyli prawie drugie tyle poszło w postaci składek, podatków i innych kosztów. To jest dopiero tragiczne, bo z punktu widzenia pracodawcy pracownik wcale nie jest dla niego taki tani, jak może się
Miraski, zarzućcie proszę klawiaturą do 200 zł max, którą byście polecili dla programisty/do pracy. Nie musi być gamingowa, ale dobrze jak by była z podświetlaniem i podpórką na nadgarstki. Nie znam się na klawiaturach, ale wiem, że ta osoba lubi jak przyciski działają 'sprężyście' jak w niektórych laptopach. Ktoś coś?
@ode45: Korzystam długi czas z A4Tech KV-300H. Ma taki lekki laptopowy feeling (niski profil klawiszy, technologia jak w laptopowych klawiaturach). Bardzo wygodna, solidna. Polecam w tej cenie.
Czy warto zakładać konto na LikedIn będąc na studiach i nie mając żadnego doświadczenia zawodowego? Koledzy z kierunku, którzy mają pracę mówią, że warto bo tak znaleźli pierwszą pracę (podobno HR'owcy często tam zaglądają i szukają nowych pracowników). Z kolei inni ludzie mówią, że zakładanie tam konta bez doświadczenia to robienie z siebie idioty i nikt nie będzie na ten profil zaglądał. #pracbaza #pytanie #pytaniedoeksperta #
@Lorem_ipsum_: Wbrew powyższym odpowiedziom odpowiem, że warto. Nawet dla dostępu do ofert pracy, jeśli szukasz. Część ofert wrzucanych na Li nie pojawia się nigdzie indziej, a i warto tworzyć sieć nie tylko znajomych ze studiów, ale też osób z branży, do której chcesz wejść. Nie wszyscy przyjmą zaproszenia do sieci, ale ci, którzy przyjmą, mogą udostępniać posty innych i tak możesz trafiać na posty rekruterów, którzy szukają kandydatów w sieci,
@Lorem_ipsum_: Nie musi być pusty. Masz sekcję wykształcenie - podajesz co studiujesz, masz sekcję języki - wpisujesz, jakie znasz. Masz sekcję umiejętności - wpisujesz to, co potrafisz: mogą to być umiejętności miękkie, a jeśli na studiach pracujesz na jakimś oprogramowaniu branżowym, to również podajesz. W doświadczeniu niektórzy podają prace wakacyjne lub praktyki. Musisz wykrzesać maksimum, tak jak i przy CV.
Jak ja mam się czegokolwiek dorobić?
Mieszkam razem z narzeczoną w Warszawie. Mamy po 28 lat. Ja zarabiam 7-7.5k netto, ona 3.5k netto. Mamy odłożone jakieś 130k. Niby te zarobki nie są tragiczne do zwykłego życia, wakacji raz w roku itp ale myśląc o kupnie mieszkania powiedzmy 60-70m, w przyzwoitej lokalizacji to koszt jakieś 600-700k. Do tego dochodzi wykończenie, umeblowanie czyli kolejne 100k. Finalnie rata kredytu wychodzi jakieś 3.5k, do