"Rejestr ciąż" zostaje. Już nie jest elementem piekła kobiet

Gdy rząd PiS wdrażał unijne zalecenia o "rejestrze ciąż", ówczesna opozycja gardłowała, że to atak na ciężarne i dowód na masową inwigilację obywatelek. Dziś ci gardłujący są u władzy. I mówią już, że rejestr jest potrzebny i że wprowadzone przepisy pomagają kobietom, zamiast szkodzić.
z- 162
- #
- #
- #
- #
- #

















Dokładnie tak samo było z 500+ (teraz już 800+) - podczas rządów PiS Tusk i jego ekipa mocno to krytykowali, ale po przejęciu władzy postanowili że jednak nic z tym nie zrobią.
To samo z elektrownią atomową, pieniędzmi na służbę zdrowia, wchodzeniem w dupę deweloperom i całą masą