Działania policjantów, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, realizowane wspólnie z Dolnośląskim Urzędem Celno – Skarbowym, to kolejny etap realizacji sprawy przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się wyłudzaniem podatku VAT na dużą skalę....
Trzmiel to owad, który potocznie jest nazywany bąkiem. Jednak trzmiel to nie bąk. Trzmiel należy do tej samej rodziny co pszczoły i wyglądem przypomina grubą, włochatą pszczołę. Z kolei bąk to... mucha, która atakuje ludzi.
Tanzańczyk opowiada o tym, jak znalazł pracę u Polaka i nauczył się języka polskiego od Karwowskiego i dwóch Maliniaków. Wspomina też o jednym polskim filmie, który oglądał tak długo, aż zrozumiał każde zawarte w nim zdanie.
20 lat temu na ekranach kin mogliśmy oglądać „U Pana Boga za piecem” w reżyserii Jacka Bromskiego. Film ten dziś już jest kultowy, tak jak i jego niektóre sceny. Sama historia filmowa też urzeka. Jednak, to za co kochamy pierwszą część trylogii, to za ukazaną magię Podlasia.
to na kierowców tirów internet się zawziął. Zgaduję, że bierze się to z zarobków 7k na rękę bez szkół,
@peszmerd: Raczej dlatego, że zachowują się jak pieprzeni królowie drogi wychodząc z założenia, że oni to jest zawodowiec i w pracy, i w dupie mają innych uczestników ruchu, którzy też wielokrotnie są w pracy, ale nie jeżdżą ciężarówkami.
@peszmerd: Nie. Nie chodzi o to, że wszyscy kierowcy ciężarówek to gamonie, ale większość. I to twierdzę na podstawie własnych obserwacji. I nie chodzi wcale o wyścig słoni. Chodzi też o nietrzymanie odpowiednich odstępów od poprzedzających pojazdów, umożliwiających bezpieczne wyprzedzanie (brak miejsca żeby się zmieścić), tamowanie skrzyżowania zestawem podczas korku, no już szeryfowanie pomijam. Jednak od zawodowców, profesjonalistów, którzy tygodnie spędzają za kółkiem w trasach oczekiwałbym lepszego rozeznania w przepisach
traktowano. Po udanym koncercie postanowiła pochodzić trochę po mieście i doświadczyła bardzo nieuprzejmego traktowania w restauracjach, sklepach a także w hotelu gdzie mieszkała. Czuła się dyskryminowana. Białych nie przeszukiwano tak dokładnie jak ją. Również w samolocie źle ją traktowano. Płakała
@sin89: No właśnie ja też tego nie ogarniam. Nie mam nic do np Etiopczyków, którzy też są Smitami. Po prostu nie lubię Żydów, więc od razu jestem antysemitą. Podobnie jak rasizm. Szanuję Japończyków, Chińczyków, czy Koreańczyków, ale od razu jestem rasistą, bo nie lubię murzynów.
@Hetman11: 92 zł dla szeregowego za dzień szkolenia. Jeśli rezygnujesz to zgłaszasz to dowódcy, piszesz wniosek, zdajesz szpej i tyle. Nie ma kłopotu z rezygnacją. Podczas szkolenia zrezygnowały 3 osoby. Z czego jedna na 2 dni przed przysięgą...
@Hetman11: Jak nam mówili dowódcy, my nie jesteśmy od tupania, ale od walki. Więc nam kładzie się nacisk głównie na taktykę. Nasza jednostka ma specjalizować się w działaniach rozpoznawczych, więc to głównie taktyka zielona. @pawel-niczyporek: To, czego uczysz się na szkoleniu podstawowym, to jak nazwa wskazuje podstawy. Teraz będziemy rozwijać zagadnienia, z którymi już się zapoznaliśmy. W czerwcu mamy kolejne ćwiczenia. Koszarowanie na 3 miesiące może i miałoby
@Hetman11: Poza tym musisz wiedzieć, że do WOT zgłasza się wiele osób z pewnym doświadczeniem. Strzelcy, byli żołnierze, członkowie organizacji paramilitarnych i proobronnych. W dużej mierze są to ludzie z pewnym już obyciem i doświadczeniem wojskowym. I o ile w SP to głównie pasjonaci, o tyle na wyrównawczych (szkolenie dla ludzi już po przysiędze) widziałem swoich znajomków już z 4 belkami na berecie. Od czerwca my i oni będziemy się
@Hetman11: No to właśnie od tego były ćwiczenia z regulaminów. Uczyli nas jak oddawać honory i maszerować w szyku. Ale to nie były główne zagadnienia. ( ͡°͜ʖ͡°) A co do beretów to fakt, na początku wszyscy wyglądali jak traktorzyści z PGR'u, ale kadra, i dyżurni byli na prawdę pomocni i pokazywali jak nakładać beret i wyglądać jak biały żołnierz. ( ͡º͜ʖ
@pawel-niczyporek: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wiele z zagadnień z którymi się spotkałem już były dla mnie znane, z racji zainteresowania i mojego hobby, typu terenoznawstwo, postawy strzeleckie, maskowanie itd. Zagadnienia nie są też szczególnie skomplikowane. Poza tym od ćwiczeń do ćwiczeń można doskonalić umiejętności we własnym zakresie.
@jejfan1: Było sporo luzu, ale jednak to jest wojsko. Powiem tak. Nie było klasycznego "j-----a", ale rozkaz należało wykonać. Były sytuacja, że za niesubordynację ktoś wykonywał pompki. Do przełożonych należało zwracać się "po wojskowemu". Gdy był czas na pogaduchy to i z porucznikiem można było pożartować, ale jak był czas na zajęcia to to trzeba było zachowywać się jak żołnierz.
@pawel-niczyporek: Rozumiem Cię i szanuję Twoje zdanie. Sam jestem ciekaw jak to będzie wszystko wyglądało. Pamiętaj, że jesteśmy pierwszymi żołnierzami tej formacji, a nasz okres szkolenia ma trwać 3 lata. Podejrzewam, że w międzyczasie dojdzie do roszad w etatach. OT jest wzorowane na rozwiązaniach już istniejących w USA, UK, czy Szwajcarii. Natomiast to co mówią politycy to wiesz... Trzeba dzielić przez 4. ;)
@Prokurator1990: No jeśli ktokolwiek myśli że żółtodziób po dwóch tygodniach jest gotów do odbijania Lwowa to pozdrawiam. Szkolenie podstawowe ma za zadanie zapoznać żołnierza z PODSTAWAMI fachu. Teraz będziemy ćwiczyć szerzej zagadnienia, które dotychczas "liznęliśmy". I tak jak pisałem @pawel-niczyporek, w czasie między szkoleniami żołnierz będzie musiał wygospodarować czas, żeby utrzymać sprawność fizyczną, i doskonalić umiejętności. Bo z tego będziemy rozliczani za 3 lata podczas egzaminów.
@g455: Jeśli wcześniej nie byłeś w wojsku to idziesz na szkolenie podstawowe, które trwa 16 dni. Następnie już po odbyciu szkolenia, raz w miesiącu odbywają się ćwiczenia, i raz w roku 2-tygodniowy poligon w celu zgrywania się z wojskami operacyjnymi. @jejfan1: Kamizelka, maska przeciw-gazowa, hełm, i karabin musiałem zostawić w jednostce. Mundury zimowy i letni, dwie pary butów, bielizna, manierka i menażka, oraz plecak piechoty górskiej, śpiwór i
@bartdziur: Z tego co mi wiadomo wyposażenie NSR jest takie samo od początku powstania tej formacji. No i też do innych celów została powołana. Z założenia NSR to jest przedsionek służby zawodowej, więc i szkolenie ma całkiem inne założenia oraz tryb. U nas z racji trybu służby, i celu, od razu szkolimy się w szpeju, w którym mamy działać.
@Kopyrda: No bo nie będzie miał wpływu. Radzę wykuć na blachę info na temat Beryla. Bo to później jest brane pod uwagę podczas pierwszych strzelań, a konkretnie u nas ci, którzy mieli kiepski wynik z wiedzy o Berylu nie zostali dopuszczeni do strzelania, dopóty, dopóki nie poprawili oceny z kartkóweczki. ( ͡º͜ʖ͡º)
Tym razem efektywność polskiego pustynnego kamuflażu wz. 93 Pantera na tle innych bardziej lub mniej znanych i popularnych wzorów kamuflujących. w Powiązanych poprzedni film z tego kanału. Akcja od 14:43.
@LeKret: A jak śpisz to też nie widzisz poprzez kolory? Zastanawiam się nad tym, czy to reakcja na światło czy fanaberia układu nerwowego. I jeśli mogę zapytać, nie widzisz od urodzenia?
Coraz mniej osób pamięta, że dziś przypada 187 rocznica Bitwy pod Iganiami.
Tego dnia, tj. 10 kwietnia 1831 roku na przeciwko siebie stanęły wojska polskie pod dowództwem gen. Ignacego Prądzyńskiego w liczbie 11 tys. żołnierzy, oraz 16 dział, a także korpus rosyjski dowodzony przez gen. Grigorija Rosena.
Bitwa rozpoczęła się ok. godz. 15:00, i po około 4 godzinach zakończyła się sukcesem sił polskich. Krótko mówiąc, nasi dali ostrego łupnia Moskalom, którzy w tej bitwie
Wczoraj wieczorem na strzelnicy Polskiego Związku Łowieckiego w Opolu doszło do wymiany ognia pomiędzy pracującym tam instruktorem strzelectwa a nieznanym sprawcą. Zaatakowany 33-latek w rozmowie z portalem 24Opole opowiedział o tym...
@advac: Użył środków adekwatnych do zagrożenia w celu obrony siebie i mienia. Widocznie nie wiesz o tym, ale nawet bez pozwolenia na b--ń masz prawo jej użyć do samoobrony.
To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę!