
"Ludzie nie świnie, zjedzą wszystko". "Superwizjer" odpali b---ę, po...

Dziennikarz "Superwizjera" zatrudnił się w jednej z mazowieckich ubojni i na własne oczy przekonał się, jak okrutnym, a jednocześnie dochodowym procederem jest ubój... chorych krów. Tak, chorych! Okazuje się, że mięso bez wymaganych badań trafia do sklepów, a potem na talerze Polaków.
z- 81
- #
- #
- #










