#mecz ebać Chorwację, Brazylia była lepsza niemal w każdym aspekcie, a tutaj znowu gra na zero z tyłu/remis byle do karnych. Antyfutbol, za nimi tylko Polska.
Jestem wdową wychowującą jedno dziecko. Zarabiam ponad średnią krajową. Syn dostaje rentę po zmarłym ojcu. Renta ta wlicza się do mojego dochodu. Od przyszłego roku stracę możliwość rozliczania się z dzieckiem i m.in „dzięki” doliczeniu renty wejdę w próg podatkowy 32% (roczny dochód 120tys) W zamian dostanę 1500 pln ulgi. Dla porównania choćby alimenty nie są opodatkowane i nie wliczają się w dochód bez względu na ich wysokość. Zatem bardziej „opłaca się”
@fifithebest: no wiadomo, lepiej być patriotą co drze japę robiąc 5 dzieci z fas na tania wódę i kiełbasę dostanie odpowiednio, plus artykuły z mopsu, dofinansowanie i inne.
@nasedo: Renta nie jest na mnie tylko na dziecko. Nie jest mi „ mało” patrioto, ale z drugiej strony ja sie kształciła i ja na to po prostu pracuje, a nie wyciągam łapę po dej. Chodzi mi tylko o to, że gdybym miała męża nieroba to mogłabym się rozliczyć z nim i byłoby po problemie. Jestem sama nie z wyboru.
@nieugnesie: Ta renta jest ze składek zmarłego ojca mojego gówniaka, które wypracował latami pracy. Wiec z racji tego ze przyzwoicie zarabiam, podkreślam zarabiam, nie zabieram nikomu, wszak na biedna nie trafiło, mam płacić daninę?
@ciasteczkowy_otwur: Haha gdybym jeszcze serio była bogata a jak słusznie ktoś zauważył 120 tys rocznie BRUTTO z wliczona do dochodu renta to jakiś majątek. Otóż żaden to majątek, zwłaszcza że wraz z galopującą drożyzna daleko mi do statusu i samopoczucia milionerki
@artur-moander: Jestem wdową wychowującą jedno dziecko. Zarabiam ponad średnią krajową, ale nie czuję się bogaczką. Syn dostaje rentę po zmarłym ojcu.Renta ta wlicza się do mojego dochodu. Od przyszłego roku stracę możliwość rozliczania się z dzieckiem i m.in „dzięki” doliczeniu renty wejdę w próg podatkowy 32%. W zamian dostanę 1500 pln ulgi. Dla porównania choćby alimenty nie są opodatkowane i nie wliczają się w dochód bez względu na
Mężczyzna spędził ponad pół roku w areszcie, mimo że nie miał nic wspólnego z przestępstwem, o które go oskarżano. Jedynym dowodem, na podstawie którego prokurator wystąpiła o areszt, były zeznania świadka, który nie chciał oddać oskarżonemu pożyczonych pieniędzy.
@Glodny_Lew: mam już dwoje dzieci i jakoś żadnego po drodze nie wyskrobałam. Jednak nie chciałabym osierocić 10 i 9 latka, jakby lekarze czekali szacując czy i jak bardzo moje życie jest zagrożone w przypadku komplikacji.
@Bordomir: Po prostu po ludzku mnie w-----a, że nie mogę sama podjąć decyzji w zakresie prokreacji, gdzie umówmy się do demografii się jakoś tam przyczyniłam, a i nastolatką nie jestem, żeby to była jakaś pochopna decyzja.
@Urajah: Oczywiście że ciąże w późniejszym wieku obarczone są większym ryzykiem, ale też zwróć uwagę że mediana wieku rośnie. Teraz jednak częściej widzi się pierwsze dziecko ok 30 tki. Tylko zwracam uwagę, że przy obecnym ustawodawstwie, gdy widzę ze w przypadku komplikacji najważniejszy byłby płód a nie życie moje, a co za tym idzie konsekwencje jakie poniosłaby moja rodzina tym bardziej nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje
ja się nie dziwię, lekarze boją się prywatnej odpowiedzialności wobec zaostrzonego prawa i nie chcą ryzykować swoją głową i nerwami wobec pozwów organizacji prawicowych a przede wszystkim wobec upartyjnionej prokuratury, zwłaszcza, że medycyna to nie matematyka, gdyby ta kobieta przeżyła, jak by udowodnił skalę zagrożenia życia? Potem 2-3 pokazowe procesy. Nie popieram ale rozumiem asekuracyjną postawę.
@LibertyPrime: W medycynie rzadko można postawić jednoznaczną diagnozę. Zwykle można tylko jakoś oszacować prawdopodobieństwo. W tym przypadku sepsy i jej przebiegu. Przy odrobinie złej woli zawsze można postawić lekarzom zarzut, że nie było podstaw do aborcji, albo, że działania lekarzy doprowadziły do śmierci płodu a prawdopodobieństwo zagrożenia zdrowia matki za niskie. Zwłaszcza, gdy w szpitalach na etatach kapelanów są katoliccy duchowni. Tak więc czekali, aż serce płodu przestanie bić, żeby
Bezwodzie to odpłynięcie wód płodowych, bez których dziecko NIE MA SZANS PRZEŻYĆ w łonie matki ani NIE MA MOŻLIWOŚCI ich uzupełnienia. Wcześniej w przypadku podobnym do powyższego w lekarz natychmiast przerywał ciążę, z uwagi na potencjalne zagrożenie zdrowia matki sepsą. Nie musiał się zastanawiać czy serce płodu jeszcze pracuje i ile będzie pracować. Teraz jak z ustawy znikł pkt 2 nie może przerywać ciąży z uwagi na wady lub śmiertelne uszkodzenie płodu.
@KomentatorTramwajowy: dodajmy odpłynięcie w 22 tygodniu gdzie płód nie ma szans na przeżycie poza łonem matki. Tu sytuacja była z góry przegrana, bo dziecko było skazane na śmierć. Problemem było to, że sepsa pojawiła się po obumarciu płodu i miała przebieg ostry. To lekarze mogli jedynie szacować. I tu pojawia się problem z ustawą, bo gdyby nie zniknął z niej pkt 2 ciąża zostałaby przerwana natychmiast.
@SzybkieSondy: ja się nie dziwię, lekarze boją się prywatnej odpowiedzialności wobec zaostrzonego prawa i nie chcą ryzykować swoją głową i nerwami wobec pozwów organizacji prawicowych a przede wszystkim wobec upartyjnionej prokuratury, zwłaszcza, że medycyna to nie matematyka, gdyby ta kobieta przeżyła, jak by udowodnił skalę zagrożenia życia? Potem 2-3 pokazowe procesy. Nie popieram ale rozumiem asekuracyjną postawę.
Sposób informowania o samobójstwach ma realne przełożenie na statystyki zachowań samobójczych – podkreślają eksperci Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym, realizowanego przez
@arturlukow: Przypadek w moim najbliższym otoczeniu, dokładnie jak piszesz - silne emocje podlane alkoholem, pętla, utrata przytomności, resztę robi grawitacja. Zespół karetki zdołał przywrócić akcje serca, ale do szpitala trafił odkorowany. Mózg przez tyle czasu był niedotleniony. Po 48h orzeczono smierć mózgu, czyli smierć.
Hejka Mirki i Mirabelki. Nadszedł czas gdy i ja potrzebuje pomocy od społeczności wykopu. Chodzi o ślub. Już wszystko wyjaśniam. Historia właściwa - okrojona :) Podjęliśmy decyzję o ślubie w Gdańsku. Tak Gdańsku. Z pełną świadomością że spora odległość od naszego "małego" miasta na śląsku z...