Jajecznica jest, kawa jest, morda ogarnięta, koszula wyprasowana. Za 40 minut zaczynam pierwszy dzień w nowej pracy. Trochę stres mnie łapie. Mireczki trzymajcie za mnie kciuki :) #pracbaza #stres #nowapraca
Jesteś młody, energiczny, wykształcony, pracujesz w korpo, rozwijasz produkty, pracujesz efektywnie, optymalizujesz, poprawiasz, twoje życie jest tez maksymalnie zoptymalizowane, daje ci ogromna przyjemność, po pracy idziesz wysłać list, wchodzisz na pocztę i czujesz ze w------o cie z powrotem do 1995 roku. Kurłaa, klik. Klik. Klik. „Nie mam wydać za znaczek” „ja mam teraz przerwę” „nie wiem proszę pana ja się tym już nie zajmuje” „gdzie pan się tak spieszy” „nie wiem”
Zaciągnąłem się za młodu do woja, bo wszyscy mnie namawiali. Ojciec twierdził, że w końcu zmężnieję, matka żartowała, że za mundurem panny sznurem, a kumpel pisał, że w armii jest świetnie – możesz rabować, palić i gwałcić ku chwale państwa. Zdecydowałem się i przywdziałem mundur. Taki c--j. Największy błąd całego mojego zasranego życia. Zamiast do jakiejś spokojnej bazy niedaleko od stolicy wysłali mnie na ostatnie zadupie. Pizga 24/7, leje co dzień, brak wszystkiego. Dookoła sam pieprzony las i co parę mil pole pszenicy – największe osiągnięcie cywilizacyjne miejscowych tubylców. A skoro już o nich mowa, to chyba trepowi, który mnie tu przydzielił, żona nie dawała od trzech miesięcy. Jestem w jednym z obozów, który otacza z pozoru niewinną, a tak naprawdę będącą j-----m jądrem ciemności mieścinę. Cała ta przeklęta kraina dostała od nas w dupę 7 lat temu, wódz tych dzikusów się poddał, a te cwele wciąż knują, jak nam s-------ć życie. Tyle dobrego, że nie potrafią pisać, bo major by p-------a dostał, gdyby codziennie rano widział napisy na murach bazy. Najgorszą mendą z całej tej jaskini terrorystów jest mający metr pięćdziesiąt w kapeluszu wąsaty cwel. Gnój w życiu na ślepia słowa pisanego nie widział, a taktyki by nie poznał, nawet gdyby wyskoczyła zza krzaków (które tu są niemalże wszędzie) i kopnęła go w dupę, ale ma więcej rozumu we łbie niż cały sztab generalny razem wzięty. A to nasra do studni, a to rzuci nocą pochodnię, a to napadnie na transport wina… Partyzant, k---a jego mać. Co najlepsze, kiedyś przyjechał szef sztabu i jak zobaczył, jak kutafon walczy, zakazał go zabijać, tylko kazał się uczyć. No ja p------ę. Równie świetny jest jego najlepszy kumpel – zasrany grubas, rozmiary 2x2x2, a mózgu to ma tyle co pułkowy idiota obierający marchewkę. Ryj ma taki, jakby go w dzieciństwie karmili z katapulty. Co najgorsze, jest takim debilem, że nie ma instynktu samozachowawczego – zawsze, k---a, ZAWSZE szarżuje na nasze pozycje (i to jeszcze bez broni), a potem pisz do matki kumpla, że go rozdeptał półtonowy terrorysta. Na dodatek j--------i ma taką krzepę, że raz widziałem, jak kumpel dostał stu kilowym kamulcem z pół mili. Nie było co zbierać. Mendy mają jeszcze b--ń psychologiczną. Nauczyli jednego kutasa wyć z taką częstotliwością i głośnością, że jak usłyszysz go w nocy na warcie, to się zesrasz, a nie wezwiesz posiłków. Tyle dobrego, że sami go nienawidzą i spuszczają mu w------l za każdym razem, gdy otworzy mordę. Super Wunderwaffe, k---o.
Trochę w związku ze wzrostem aktywności spod tagu "masa" - #truestory o #mafia. Przełom XX i XXI wieku, moi rodzice prowadzili biznes w małym, polskim miasteczku. Całkiem udany biznes, dobrze się żyło, willa z ogrodem, samochody, przyjęcia. Cóż, przypałętała się mafia. Nie rozwodząc się nad szczegółami - pojawienie się tych ludzi bardzo szybko doprowadziło do: otrzymywania przez moich rodziców listów, w których były zdjęcia moje i mojego brata przed szkołą, z informacją że "coś" może nam się stać, jeżeli ojciec nie zacznie płacić, serii pożarów (w tym mojego własnego domu rodzinnego - miałem wtedy 14 lat, i to ja zauważyłem, że cała ściana budynku, w którym śpi moja rodzina stoi w płomieniach), bankructwa firmy, próby samobójczej mojej mamy (zakończonej kilkumiesięczną hospitalizacją), upadku i alkoholizmu ojca, zakończenia moich marzeń o prestiżowej ($) szkole, tego że zmuszeni byliśmy sięgnąć po tzw. zapomogę, gdy jeszcze niedawno sami przekazywaliśmy pomoc dla potrzebujących. Nigdy nie obnosiłem ani nie wywyższałem się ze swoim bogactwem, a i tak skończyłem jako obiekt kpin i żartów ("hehehe, taki był nadziany a teraz patrzcie jak nisko upadł hehehe" - cóż, dzieci...).
@ll_Mario_ll: cóż... nie mam już żadnych dowodów, poza moim słowem... smutne natomiast jest to, że osób takich jak my było w całym kraju znacznie, znacznie więcej.. ojciec, jeszcze zanim całkiem się poddał próbował nawet stworzyć stowarzyszenie osób poszkodowanych przez takich ludzi i organy państwa (bo to temat na osobny wpis - układy, zamiatanie wszystkiego pod dywan, niemal wprost groźby funkcjonariuszy, że możemy więcej stracić niż do tej pory)... spory był
Kiedyś nawet myślałem żeby opisać kilka historyjek z moim kuzynem...
@tomekamila: Opisz. Wielu ludzi mafię postrzega jako "cool gości", to co robią jako "ciekawe rzeczy".. i totalnie nie rozumieją, jak bardzo Białek za "z Jareczkiem rozmowy o życiu" zasłużył sobie na publiczne spoliczkowanie i naplucie w twarz. Oni nie wiedzą, że za tymi wszystkimi "cool opowieściami" stoją tragedie, złamane życiorysy, śmierć...
Mam pytanie do lekarzy. Dlaczego praktycznie WSZYSCY lekarze wysyłają swoje dzieci na medycynę i tworzą im ten smutny los biednych rezydentów i przemęczonych lekarzy robiących w kilku miejscach jak oni sami?
@mustafas00 Twoje myślenie jest płytkie jak kałuża po 10-minutowej mżawce. Nie, nie dla kasy. Dla normalnego systemu, gdzie nie z----------z jak robot, lekarz, księgowa i sekretarka w jednym.
@adam2a: Dużo tracisz, oczywiście jeśli lubisz takie klimaty. Sama Achaja ma 3 tomy, Pomnik Cesarzowej Achai to kolejne 5 tomów. Poza ciekawą fabułą jest dużo "smaczków" i nawiązań do historii rzeczywistej, przykładowo o jakimś dziwnym gościu, który nagle gada głupoty że jest tylko jeden bóg, :D Ogólnie polecam, od Achai zaczęła się moja miłość do świata fantastyki
@makzy dziwią mnie żarty na temat Bałut. To wcale nie jest najgorsza i nie najbiedniejsza dzielnica Łodzi. OSTR chyba za dużo o bałutach rapował w swoich kawałkach
#pracbaza #stres #nowapraca
źródło: comment_whob1rhBozQZUnu5fawL7Yg6pkJqvtX5.jpg
Pobierzprzycisnie cię coś mocniejszego w tej nowej pracy ;]
źródło: comment_CELzrnOiRRAAMsfePGm3UZ1kvXY7VdEl.jpg
Pobierz