@DerMirker: Od Murowańca. Myślałem o schodzeniu do D5S, ale jak na przełęczy zobaczyłem warunki w tym żlebie, to stwierdziłem, że to by było samobójstwo. Stromo jak cholera, mnóstwo śniegu i jeszcze śladu paru niedawnych lawin - niewielkich, ale jednak trochę straszyły.
Wyszło ostatnio (rok 2019, ewentualnie 2018) coś fajnego w świecie #seriale? Najlepiej nie za długie - kilka, kilkanaście odcinków z konkretnym zakończeniem.
Byłem dziś w kinie na Ad Astra - chyba jedynym filmie Sci-Fi, na jaki faktycznie czekałem w tym roku. Z trailerów zapowiadało się świetnie, a pierwsze opinie też były całkiem dobre, więc oczekiwania miałem dość wysokie.
Co wyszło? No niestety, nie do końca to, na co liczyłem.
Zacznę od sposobu promocji filmu i tego, co rzeczywiście dostajemy. Trailery, które widziałem były pełne akcji. Plakat
@hard1: zdjęcia, efekty, muzyka jak najbardziej na plus. Ale nie cierpię jeśli ktos chce mnie oszukać trailerami. Dla mnie główna oś tegoż filmy (problemy z akceptacją zniknięcia ojca jakby nie było) w formie praktycznie wzniosłych myśli Paulo Cohelio (i takiegoż zakończenia) jest w ogóle nie do przyjęcia. Spodziewałem się czegoś innego. Swoją drogą w podobnym klimacie trochę były już trzy poprzednie filmy: Interstellar (również relacja z ojcem, który postanowił odlecieć), Gravity
@birdland: Gdyby tailer miał być w prawdziwym klimacie filmu, to pewnie liczba zainteresowanych wizytą w kinie spadłaby dramatycznie. W ogóle, mam odczucie, że Ad Astra jest dziełem kompromisu. Tak, jakby ktoś powiedział reżyserowi "dobra, dostaniesz te 200 mln dolarów na film, ale do tej swojej wizji musisz dorzucić trochę akcji, bo inaczej się nie sprzeda). No i w efekcie mamy w jednej strony filozofowanie o samotności i relacjach z ojcem, a
Jak można iść na Giewont i nawet prognozy pogody nie sprawdzić!!!
Poniżej prognozy na najbliższe dla tego samego miejsca (Rysy) z dwóch popularnych serwisów dotyczących górskich prognoz meteo. Według jednej tylko trochę popada, druga sugeruje codzienny armageddon.
Prognozy dla wyższych gór to jednak nie jest taki łatwy temat...
"Alert RCB jest wysyłany dla bezpieczeństwa, tylko w nadzwyczajnych sytuacjach, gdy bezpośrednio zagrożone jest życie."
Ostatnio nadzwyczajne, zagrażające życiu sytuacje zdarzają się niemal codziennie. Debile sobie zabawkę znaleźli. Czasem po 2-3 SMS-y, również w godzinach nocnych (np. wczoraj o 22:45). To już kurde podchodzi pod nękanie...
Wiem, że wypisać się nie da, ale może chociaż jakoś można ten spam zablokować?
Wczoraj skończyłem trzeci sezon, więc pora na parę słów podsumowania.
Przed oglądaniem unikałem jakichkolwiek newsów, spoilerów, opinii. Nawet trailera nie włączałem, bo uważam, że to jeden z tak prowadzonych seriali, że im mniej się wie, tym przyjemniej ogląda.
Po seansie zajrzałem w końcu na opinie / recenzje (głownie Reddit i YT). I tu szok, bo wygląda na to, że sezon został przyjęty dość ciepło, a moje wrażenia są zupełnie inne.
W miniony weekend udało mi się spełnić jedno z rowerowych marzeń - objechać całe Tatry dookoła.
Wypad podzielony na dwa dni, decyzja niemal w ostatniej chwili, bez dokładnego planowania trasy czy rezerwacji noclegu. W końcu to tylko Słowacja - mówią podobnie, a i po angielsku się może jakoś dogada.
W pierwszy dzień udało się dotrzeć do Liptowskiego Mikulasza. Miało być krócej, ale nigdzie wcześniej nie mogłem znaleźć pokoju. Tam w sumie też
@hard1: super! No i ta przygoda z leżakiem (ʘ‿ʘ) Marzy mi się taka wyprawa, ale z sakwami i namiotem. Ale na tej trasie to raczej tylko na dziko. Chyba że kojarzysz jakieś campingi? W Tatrzańskiej Szczyrbie na pewno jest, ale to trzeba by zjechać z trasy z 10 km w dół.
Wie ktoś, jak obecnie kursują busy Szczawnica - Jaworki? Są co prawda w necie jakieś zdjęcia rozkładów, ale kij wie, z kiedy to jest i jakiej części sezonu dotyczy. Może ktoś był niedawno i kojarzy? #gory #pieniny #szczawnica
No, w końcu poprawiona rowerowa życiówka. WTR z Krakowa do Szczucina, a potem jeszcze drogą 73 do Tarnowa, żeby wrócić pociągiem do domu. Wschodni odcinek WTR w zdecydowanie lapszym stanie niż ten na zachód do Oświęcimia. No i ludzi o wiele mniej.
Hej! Od jakiegoś czasu rozglądam się na nowy lapkiem. - Przeznaczenie głównie do pracy (front-end developer) i przeglądania internetu. - Gierki raczej nie, choć fajnie, jakby w razie potrzeby udźwignął jakiegoś RTS-a choćby na low-detalach. - Fajnie, jakby był już z system. - Chciałbym, żeby pożył co najmniej 3 lata. - Budżet 2500 - 3000 zł.
@hard1: Ten Lenovo który podałeś jest bardzo bardzo budżetowy dlatego cena jest dość niska za takie parametry, moim zdaniem nie warto. Ram zawsze w przyszłości możesz rozbudować.
Święta na rowerze! 4 dni jazdy, przebyte 377 km, ponad 4500 metrów w pionie. Zdobyte między innymi podjazdy na Kubalonkę, Salmopol, Koczy Zamek i górę Żar. Nogi spoko, ale tyłek to jeszcze przez parę dni będzie bolał :P
Po zaporęczowaniu trasy i solidnej aklimatyzacji udało się zdobyć szczyt! Zużyte butle z tlenem oczywiście zostały pod krzyżem w strefie śmierci. Teraz tylko 4 dni zejścia i można planować atak na Kopiec Kościuszki w stylu alpejskim.
Lubię tę górę. Wziąłem sobie dziś urlop, żeby znowu na nią wejść.
Mimo ładnego nieba i fajnej temperatury, warunki dość ciężkie. Wiatr z mocnymi porywami w momencie zawiewał nawet świeże ślady. Na podejściu albo sporo sypkiego śniegu albo wywiane niemal do skały.
@Szanowny_Wykopek: WTF?! Gość kulturalnie zadał normalne pytanie, a Ty go już w pierwszym zdaniu zjechałeś... Po to mamy internet, żeby poszerzać wiedzę i się wymieniać informacjami. Co za różnica, czy na Wykopie czy grupach FB? I tu, i tam można zdobyć zarówno wartościową wiedzę, jak i spotkać debili. Mi osobiście w górskich tematach wiele ludzi tutaj pomogło. Sam też chętnie dzielę się wiedzą z każdym kto poprosi, bez względu na to,
Niestety to nie z minionego tygodnia, lecz aż dwóch. Słaby okres. Po rekordowym grudniu, styczeń będzie kiepski. Póki co mam tylko 150 km. Ale w sumie ostatnio była lekka choroba i 2 wypady w Tatry, więc też nie można było zajeżdżać organizmu.
Dziś też świetne warunki! Z związku z tym urlopik i w Tatry. Wejście na Kozi Wierch od Doliny Pięciu Stawów. Na zdjęciu Świnica z dość liczną grupą zdobywców na wierzchołku taternickim.
PS: jestem praktycznie pewny, że w ciągu całego dzisiejszego dnia, byłem jedyną osobą w tym miejscu - całkiem fajne uczucie ;)
#gory #tatry ##!$%@?
Myślałem o schodzeniu do D5S, ale jak na przełęczy zobaczyłem warunki w tym żlebie, to stwierdziłem, że to by było samobójstwo. Stromo jak cholera, mnóstwo śniegu i jeszcze śladu paru niedawnych lawin - niewielkich, ale jednak trochę straszyły.