@kodecss: jest ryzyko jest zabawa xD @Mtsen jadłem ostatnio grillowane warzywa i się popsuły od kiedy są w czarnym opakowaniu - zajeżdżają czipsami serowymi
Mirki, ma ktoś może pomysł jak znaleźć plik .apk aplikacji TVP Sport na #androidtv? Mam Amazon Fire Stick i jest możliwość sideloadowania plików .apk, robiłem tak np. z HBO GO i wszystko pięknie działa, ale do TVP Sport mogę znaleźć tylko .apk wersji telefonowej ( ͡°ʖ̯͡°) ktoś coś? #android #pytanie #kiciochpyta i taktycznie #tokio2020
Mireczki ktoś ukradł mi rower w #krakow z garażu podziemnego. Niestety na samym parkingu nie ma monitoringu, a tylko przy wjazdach. Powiadomiłem ochronę i policję, macie pomysł co jeszcze mogę zrobić? Oczywiście oprócz przeglądania olx. Kolor charakterystyczny bo czarno-zielony, ponoć edycja limitowana :-) Rower to romet orkan 3 m 19" #romet
Prawdziwe auta skończyły się wraz z nadejściem XXI wieku - to bardzo często powtarzany slogan podważający trwałość i niezawodność nowszych konstrukcji. Jak się jednak okazuje, nadal istnieją modele zdolne bezawaryjnie pokonać oszałamiające przebiegi.
@katom: mam Hondę taką jak w artykule, 1.8 benzyna zagazowany i sprawuje się wyśmienicie. 250k km przebiegu, mojego prawie 100k km (na lpg). Oprócz oleju, filtrów musiałem wymienić jedynie sprzęgło, ale to możliwe że poprostu poprzedni właściciel się z nim źle obchodził.
Potrzebuje praktycznej porady, teorie znam ;) Jesteśmy w #wegry i chcemy wjechać do #rumunia Kierowca zapomniał dowodu rejestracyjnego do samochodu. Czy sprawdzają to na granicy? Jeśli tak to jakie są konsekwencje?
@Arrival: Byłem 2 tygodnie temu w Rumuni samochodem, przy wjeździe nie sprawdzali niczego a przy wjeździe tylko paszporty. Do kupna winiety nie był potrzebny dowód rejestracyjny
Cześć Mireczki! Nawet nie wiecie co się u mnie ostatnio dzieje (pewnie temu, że nie postuję co chwilę swoich zdjęć, na których to całkowicie przypadkiem założyłem "przyciasną bluzeczkę w prześwitujących spodenkach"), ale to co się odjaniepawla to przekracza już normę zwykłego #!$%@?. Jako pierwszoroczniak zawsze ciekawiło mnie, czemu każdy tak narzeka na te studia. Myślałem, że to przez wykładowców, ale jak się okazuje, to z nimi można się najzwyczajniej w świecie dogadać. Zrobi się parę zadanek lepiej, czy gorzej i nawet są zadowoleni jak próbujemy cokolwiek robić, poza chlaniem i spaniem. Ale skoro nie wykładowcy, to może sami studenci? I tu właśnie zaczyna się cała opowieść! Na wstępnie zaznaczam że nie chodzi mi tu o typowych imprezowiczów. Oni fakt, faktem oblewają najczęściej, ale spoko ziomeczki jak mieszkają kilka pokoi dalej, bo to wódeczkę poleją, a to jakąś koleżankę się pozna na domówce. Dziś się rozpiszę o typowym studencie na IMIRze. "Przecież studenci to elita intelektualna naszego kraju" - mówiłem sobie. #!$%@?. Kto pozwolił, aby taki wydział powstał? Jeszcze ten kierunek: "Mechanika i Budowa Maszyn". I czego tam się niby uczą? Jakiś #!$%@? wykresów metal - cementyt! I ja właśnie dzisiaj o tym. A dokładniej o moim współlokatorze. Nazwijmy go "Zenek", bo to przecież bardzo pasuje do takiego typowego robola #!$%@?ącego na taśmie produkcyjnej za najniższą krajową.
Koniec września: Ja niezwykle młody, silny, energiczny, strasznie przystojny, a co najważniejsze skromy mężczyzna postanowiłem pierwszy rok mojego studiowania przeżyć w akademiku. Pomimo tego, że rodzice naciskali na wynajęcie jakiejś kawalerki, to ja twardo na swoim. Przecież trzeba jakoś ludzi poznać, a najlepiej w akademiku, gdzie cisza nocna zaczyna się w sobotę o 6:00, bo niedobitki piją niedopitki, a kończy w sobotę o 6:01, kiedy to panowie ciecie z pełnym zapałem zaczynają sprzątanie grillostrefy, aby ta mogła posłużyć przynajmniej następny dzień. Jak wiadomo trzeba przyjechać z klasą. Wiec ja wraz moim starszym bratem, który już skończył studia i poszedł pracować jako informatyk do jakiejś wylęgarni szczurów. Praca niby nielekka, ale pozwoliła mi przez to przyjechać czymś lepszym od passata 1.9 w kombii, mianowicie mitsubishi outlander. Niby nic specjalnego, ale przynajmniej mamy 99,(9)% pewności że nikt nas nie wyśmieje. W końcu samuraj i te klimaty. Podjechaliśmy pod akademiki. Miejsca dużo, więc zaparkowaliśmy praktycznie pod wejściem. Wziąłem moje dwie torby i plecak, bo w sumie po co coś więcej, skoro planuję co drugi tydzień wracać do domu. Wchodzę przez drzwi do mojego nowego domu. Od razu w oczy uderza mnie pełna sterylność, oraz czuję się tak, jakby tutaj o komunie nie słyszeli. Na powitanie dostaję moją kartę mieszkańca, oraz własną pościel, która nie jest może szczytem moich oczekiwań, ale niczego więcej nie potrzebowałem. Wchodząc do mojego pokoju czułem lekkie podniecenie. W końcu zaczynam nowy etap w życiu. Mój współlokator miał przyjechać dopiero 1. października, co pozwoliło mi wybrać łóżko, oraz rozgościć się w mojej małej "willi". Szybko zleciał mi dzień na układaniu sobie planu tygodnia, jaki robieniu podstawowych zakupów. Wieczorem kiedy to postanowiłem sobie na chwilę relaksu przy grze Hotline Miami wbił mi do pokoju Seba. Prawdopodobnie największy imprezowicz w całym DS-10. Uznał, że ludzi mało, a Świeżakowi przyda się mały chrzest. Skończyło się na tym, że poznałem Olę i Paulinę, dwie niesamowite dziewczyny na 3. roku Automatyki i Robotyki, z którymi to spędziłem większość ostatnich chwil bycia w "wielkim niebycie", czyli przerwą w edukacji między maturą, a studiowaniem.
#chipsy #biedronka
źródło: chipsy
Pobierz@Mtsen jadłem ostatnio grillowane warzywa i się popsuły od kiedy są w czarnym opakowaniu - zajeżdżają czipsami serowymi