Mam taką zasadę, że jak pomyślę o kimś coś pozytywnego to mówię to tej osobie. Np ostatnio w rossmannie obsługiwała mnie taka młoda dziewczyna. Pomyślałam, że ma bardzo ładne rysy twarzy i powiedziałam do niej "ma Pani naprawdę ładną buzię" . Oczywiście wszystko z uśmiechem i takim tonem, żeby nie wyjść na psychopatkę. Była trochę w szoku, nieśmiałym tonem podziękowała i tak prześlicznie się uśmiechnęła, że już wiedziałam, że poprawiłam jej dzień.
@brak: @Jewpacabraa: @przecietny: Fakt, można wyjść na creepa. Ale w sumie nie obchodzi mnie to. W najgorszym wypadku ktoś sobie coś tam o mnie pomyśli. A inna sprawa, że całokształt mojej osoby sprawia, że to co mówię ciężko odebrać w negatywny sposób. Ogólnie jestem znakomitą manipulatorką, ale wykorzystuję to tylko w dobrych celach. Sama nie wiem, czy znam osobę równie miłą, jak ja. Może to brzmieć
Nie wiem czy pamiętacie, ale kilka lat temu w polskiej #telewizja było takie show, które się zwało #dragonsden. Tak mnie jakoś wzięło na wspominki i postanowiłem sobie sprawdzić jak radzą ci, którzy "wygrali życie" przekonując do siebie inwestorów.
Na tapetę wziąłem przede wszystkim kilka firm, których domeną było działanie w sieci. Nie powiem zaskoczyłem się, niestety (no może poza jednym wyjątkiem) nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przechodząc
@Pro-Xts: Kojarzę, że ktoś kiedyś na wykopie obalił tę teorię, albo była w niej jakaś nieścisłość. Nie pamiętam niestety o co chodziło, ale sam przykład jest świetny :D
Pokazuję rodzinie moją legimtymację doktoranta i mówię ucieszona: "mam zniżki na komunikację miejską do 35go roku życia." Na co mój 18-letni brat z pełną powagą:
"Kto jeździ komunikacją miejską do 35go roku życia, już w niej zostaje."
Tłumaczę już kolejny raz, samo pojawienie się AMA nie było powodem afery, bo było o tym wiadomo już tydzień wcześniej, inne wydarzenia spowodowały wybuch afery. Ty jesteś takim polakiem robakiem własnie, nie masz pojęcia o niczym, nie wiesz co się stało, nawet nie chce ci się przeczytać wytłumaczeń które były na mikroblogu wczoraj cztery razy - ale mimo to się wypowiadasz, i zgrywasz inteligenta xD
Koniec? Nie. Jutro kolejna doba w Sztabie Zabezpieczenia Medycznego #sdm. Przed chwilą wróciłem po 36 godzinnym dyżurze. Miałem przyjemność pracować z ponad 130 załogami, które przyjechały z całej Polski. Niektórzy z nich przejechali kilkaset kilometrów, by wziąć udział w czymś, czego nigdy wcześniej, i pewnie nigdy później już nie będzie. Pewnie nie uwierzycie ale część z zespołów wciąż czuwa, nieprzerwanie od ponad 40 godzin. Poprzedniej nocy zjechali tylko na
Wpada dzisiaj do mnie chłopak, po prostu dzwoni do drzwi i mówi, że potrzebuje pracy od zaraz i może robić wszystko. Jest w fatalnej sytuacji i musi pracować, nie ważne przy czym - zrobi wszystko. Początkowo myślę - kolejny co obchodzi domy i pewnie jednak zaraz sprzeda mi papier toaletowy, albo wpadł w takie tarapaty, że mnie okradnie w pierwszym dniu. Już tacy się przewijali.
Niemniej ja osoby chcące pracować chętnie ugoszczę,
Komentarz usunięty przez moderatora