Najdroższą, najbardziej skomplikowaną, a jednocześnie najbardziej bezużyteczną funkcją w zegarkach mechanicznych jest tzw. "minute repeater". Po wciśnięciu przycisku, a więc na żądanie, uruchamiany jest mikromechanizm, który delikatnymi dźwiękowymi ,,gongami" wybija aktualną godzinę, z uwzględnieniem godzin, kwadransów i minut. Jest to piękne, romantyczne, ciekawe, stanowi świadectwo kunsztu zegarmistrzowskiego*, ale jak wspomniałem nie ma kompletnie żadnego praktycznego zastosowania. W przeszłości (XIX w.) podobno korzystano z tego do ustalenia godziny w nocy, przy zerowym oświetleniu.

wjtk123










































