Moja dalsza znajoma specjalista psychiatra (lat 35) na Znanym Lekarzu na stawki za wizytę 420 zł. Wizyta wg jej kalendarza trwa 30 min. Za godzinę dostaje więc 840 zł. Przyjmijmy, że oddaje nawet połowę - nie wiem, nie znam się, zaokrąglam do własnej fantazji… Przyjmijmy, że pracuje jak przeciętna osoba w Polsce 5 dni w tygodniu po 8h… W prywatnym gabinecie, gdzie żaden ostry przypadek się nie trafi, a żaden żul z
I jak masz rodziców lekarzy to masz znacznie łatwiej choćby z dostaniem się na same mityczne studia lekarskie?
@Miroman: Nie, ale jeśli mama bądź tata ma własną praktykę z jakąs renomą, to możesz się zatrudnić u rodziców a docelowo tę praktykę przejąć (a więc przeskoczyć etap bycia nieznanym).
Para młoda na zaproszeniu napisała, że nie chce kwiatów ani alkoholu w ramach prezentów. Woli kopertę z pieniędzmi oraz kupony na loterię. Mam kopertę z życzeniami i pieniędzmi i teraz się zastanawiam, czy wypada ot tak ją wręczyć bez żadnych dodatków? Impreza jest jutro, więc szybko wpadłam na pytanie xd Dajcie znać - wypada iść z samą kopertą? Widziałam kiedyś bukiety z kuponami lotto, ale to w ogóle nie jest mi bliskie
Czemu jest taki bałagan z nauczaniem wyższym w tym kraju? Macie może pomysły na zmiany w tym obszarze? Ja nie znam się na tym temacie, jestem laikiem, ale się wypowiem.
1. Wyobrażam sobie, że można robić jakieś analizy zapotrzebowania zawodów w rynku pracy i otwierać rokrocznie tyle kierunków, na ile jest realnego zapotrzebowania. Jeśli powiedzmy, że rocznie potrzebujemy 5 kulturoznawców na cały kraj, to tyle miejsc powinno być otwartych. 2. Studia tylko
@festinalente333: Jako osoba, która nie chce się rozmnażać wydaje mi się, że lepiej żałować, że się nie ma niż żałować, że zrobiło.
Co do ankiety - zakładam, że częściej żałują Ci co nie mają bo jednak możesz się tylko domyślać jak to jest. Natomiast jak już obie strony żałują, to Ci z dziećmi mają strasznie bardziej przesrane bo jednak podjęli się ogromnego zobowiązania.
@festinalente333: rozmnażanie się jest naturalne, to część naszej egzystencji i bytu. Nikt normalny, nie będzie żałował, że poświęcił kilka lat swojego życia w imię hedonistycznych, egoistycznych pobudek. Aczkolwiek i to można połączyć z rodzicielstwem. To, że dzieci się uwiązują i zamykają w klatce to mit. Wszystko kwestią organizacji. Nigdy wcześniej tyle nie podróżowaliśmy z różową co teraz z dwójką naszych dzieci.
Pracuję w przychodni. Ostatnio lekarka zaproponowała, żeby lekarzy przyjmować w specjalnej (szybszej) kolejce. Dyrektor powiedział, że przemyśli temat. XD
@Anomalocaracid: Nigdy nie miałam potrzeby korzystać z usług medycznych tego miejsca, jeśli o to pytasz. Czy wpychałabym się przed Kowalskiego, gdybym potrzebowała? Myślę, że nie. Robienia specjalnej kolejki dla grupy społecznej, która i tak jest pod wieloma względami uprzywilejowana, nie pojmuję.
@festinalente333: bardzo trafne i bardzo ciekawe przemyślenia. I tak, masz rację, sporo decyzji wydaje się właściwie nieodwracalne jak wybranie ścieżki kariery (przynajmniej jeżeli mówimy o jakiś studiach i byciu specjalistą w danej dziedzinie) ale sporo też od nas nie zależy jak nasze zdrowie czy możliwość wejścia w relacje. Sporo zależy od pewnie rodziców, środowiska w którym się obracamy. Sporo tutaj to losowe rzeczy
@festinalente333: Jak żyjesz tylko raz to nie ma znaczenia czy będziesz sadził marchew czy budował reaktory jądrowe. Ważne jest aby lubić to co się robi.
Sprawczość jest w nas. Zainspirowana komentarzem @del855 dot. bycia aktywnym społecznie chciałam podzielić się sukcesem dla lokalnej społeczności, którego dokonaliśmy razem - garstka sąsiadów. Bez podawania zbędnych szczegółów - mieszkamy w miejscu, w którym od wielu lat jeden z restauratorów urządzał sobie w miesiące letnie imprezy bez pozwolenia, na których rzecz jasna zarabiał. Tym samym nie pozwalał spać sąsiadom. Dosłownie dudnienie techno po oknach było nie możliwe do habituacji. Starsi sąsiedzi
@skorpion666: psy śpią po 16h dziennie, nawet jak mają dla siebie cały las wiec 8h samemu w domu to dla nich zwykla drzemka o ile nie mają lęków czy innych problemów. Pies zmęczony fizycznie tylko długim spacerem za 2h odpocznie i moze znowu biegać, ale zrób psu nose work, nawet taki początkujący, w domu to po 30min będzie 4h spał jak by zadania z matmy robił kilka godzin.
Przyjmijmy, że pracuje jak przeciętna osoba w Polsce 5 dni w tygodniu po 8h…
W prywatnym gabinecie, gdzie żaden ostry przypadek się nie trafi, a żaden żul z
@festinalente333: spokojnie, system jest tak opracowany żeby właśnie konkurencja nie rosła zbytnio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Miroman: Nie, ale jeśli mama bądź tata ma własną praktykę z jakąs renomą, to możesz się zatrudnić u rodziców a docelowo tę praktykę przejąć (a więc przeskoczyć etap bycia nieznanym).