Myślę, że jednym z najbardziej przykrych uczuć jest pogodzenie się z myślą, że być może spędzi się życie samotnie tylko dlatego, że nie wygląda się tak, jak chciałoby się wyglądać. Najgorsze jest poczucie, że nie miało się na to żadnego wpływu. Można stracić pracę, pieniądze czy pozycję i z czasem to odbudować. Można zacząć od nowa i odzyskać to, co się straciło. Ale kiedy człowiek zaczyna wierzyć, że został skazany na samotność
ma się poczucie utraty czegoś, czego większość ludzi doświadcza naturalnie i czego samemu może nigdy się nie zaznać.
Dla normictwa jest to nieznane, kompletnie obece odczucie, dlatego zawsze reagują agresją, gdy próbuje się to im wytłumaczyć. Syty głodnego nie zrozumie
@Rufurege1: rodzimy się sami i umieramy sami. To w co wierzysz to tylko głupia fantazja która ci zaprogramowali. To tylko pokrętne logika twojego mózgu że ktoś w związku jest szczęśliwy a często jest odwrotnie. Żyj normalnie bez całego tego nihilistycznego podejścia i będzie dobrze a jak ci tak bardzo samotnie to kup sobie psa może. Czasy się zmieniają ludzie się zmieniają to nie oznacza że zawsze będziesz sam a nawet
#szczecin stan arkonki po dzisiejszym spacerku: • jak zwykle kosy najlepsze • sikorki też były, ale mniej niż tydzień temu • więcej rudzików • jeden dzięcioł średni (w oddali było słychać więcej) • drozd śpiewak
Po prawie 14 latach życia w Krakowie wyjeżdżam sobie właśnie do Szczecina (gdzie m.in. będę mógł już otwarcie wyjść na dwór, w tym nad morze haha). Rzućcie ze dwa plusiki na dobry początek (。◕‿‿◕。)
Dla normictwa jest to nieznane, kompletnie obece odczucie, dlatego zawsze reagują agresją, gdy próbuje się to im wytłumaczyć. Syty głodnego nie zrozumie