A teraz pytanie na poważnie... dojeżdzacie do takiego znaku (i nie jesteście z wawy/pierwszy raz tędy jedziecie).
To co? Zatrzymujecie się i czytacie wszystkie tabliczki?
Widzę pierwszy znak (zakaz wjazdu) i nie jadę
Jak chcę - to czytam jakie są wyjątki, jak mi się nie chce czytać - to spier.. odjeżdżam

















:-)